Patrycja Markowska przeżywa wyjątkowy czas. Wokalistka nie zwalnia tempa, bo obecny rok jest dla niej szczególny — mija dokładnie 25 lat od rozpoczęcia jej muzycznej drogi. Zanim jednak jesienią ruszy z jubileuszowymi koncertami, tego lata niemal bez przerwy spotyka się z publicznością podczas plenerowych występów.
Dla wielu artystów wakacje oznaczają intensywny okres pracy. To właśnie wtedy odbywa się najwięcej koncertów pod gołym niebem, a muzycy odwiedzają zarówno duże miasta, jak i mniejsze miejscowości, gdzie czekają na nich wierni fani.

Patrycja Markowska również ma bardzo napięty grafik. Od maja do września zaplanowała około 20 występów. Po jednym z koncertów w Łowczówku w Małopolsce udała się jednak w zupełnie inną stronę Polski, by na moment oderwać się od sceny i codziennego zamieszania.
We wtorkowy wieczór artystka podzieliła się z fanami wyjątkowymi kadrami. Na zdjęciach pozowała wśród wysokiej kukurydzy, ubrana w niebieską czapkę i bluzę. Wokół niej dominowała natura, zieleń oraz spokojna, pochmurna aura.

Okazało się, że między kolejnymi koncertami znalazła chwilę dla siebie na Mazurach, w okolicach Szczytna. Do fotografii dołączyła pełen emocji wpis, w którym opowiedziała o potrzebie wyciszenia.
„Uciekam tam, gdzie nie słychać nic poza własnymi myślami. Między zielenią i ciężkimi chmurami jest miejsce na oddech, marzenia i odrobinę wolności!” – napisała Patrycja Markowska.
Jej słowa szybko wywołały reakcje obserwatorów. Fani nie kryli, że rozumieją potrzebę odpoczynku, ale jednocześnie przypomnieli wokalistce, że już niedługo czekają na jej kolejne występy.
„Cieszę się, że w sobotę jadę na koncert! Już się stęskniłam”;
„Widzimy się w sobotę!!!”;
„Też tak mam, przyroda daje mi siłę. Do zobaczenia w sobotę” – pisali internauci.

Patrycja nie pozostawała obojętna na komentarze i odpowiadała części swoich fanów. Wszystko wskazuje na to, że krótki moment samotności był jedynie sposobem na zebranie energii przed kolejnymi spotkaniami z publicznością.
Artystka przyznaje, że mimo intensywnego harmonogramu koncerty dają jej ogromną satysfakcję. Niedawno po występie w Gorzowie Wielkopolskim podkreślała, jak wielkie znaczenie ma dla niej kontakt z ludźmi pod sceną.
„Dziękuję za ten wieczór! Wasza energia, wspólny śpiew i emocje płynące spod sceny sprawiły, że ten koncert na długo zostanie w mojej pamięci! Było magicznie! Do zobaczenia na kolejnych muzycznych przystankach” – przekazała w mediach społecznościowych.

Życie Patrycji Markowskiej wydaje się obecnie układać bardzo dobrze zarówno na scenie, jak i poza nią. Niedawno wokalistka spędzała czas z rodziną podczas wspólnego wypoczynku, w którym towarzyszyli jej rodzice Krystyna i Grzegorz Markowscy oraz mąż Tomasz Szczęsny.