Sandra Kubicka nie kryje szczęścia. Adam Zaorski i Leoś połączyli siły, a ona już wie, co dalej

Sandra Kubicka spędza wakacje w Czarnogórze razem z partnerem Adamem Zaorskim i synkiem Leosiem. Wszystko wskazuje na to, że rodzinny wyjazd jest dla niej wyjątkowo udany. Była modelka zdradziła, że jej partner i syn znaleźli wspólną pasję, przez którą coraz częściej ruszają razem nad wodę.

Kubicka pokazała w mediach społecznościowych fragment ich wspólnego wypoczynku. Na nagraniu widać moment, w którym Adam i Leoś oddalają się od niej, kierując się w stronę brzegu. Okazuje się, że podczas wyjazdu obaj mocno zainteresowali się tym, co dzieje się na wodzie.

Sandra z przymrużeniem oka przyznała, że ich nowa fascynacja potrafi nawet pokrzyżować rodzinne plany.

„No i tyle było z jedzenia wspólnego śniadania. Chłopaki na tym wyjeździe odkryli nową fascynację – statki i yachty, jak tylko przepływa jakiś gigant to biegną do brzegu. Leoś miłośc do życia na wodzie wyssał z mlekiem matki do tego stopnia, że dziś przez sen gadał o statkach. Następni trip musi być chyba statkiem” – opowiadała na Instagramie.

Wygląda więc na to, że Adam i Leoś bardzo szybko znaleźli wspólny język. Sandra nie ukrywa, że cieszy ją ich relacja, a obserwowanie, jak dobrze się ze sobą dogadują, sprawia jej ogromną radość.

Sandra Kubicka cieszy się tym, co ma. Nie chce niczego planować na siłę

Fani Kubickiej od pewnego czasu z zainteresowaniem śledzą jej życie prywatne. Po rozstaniu z Aleksandrem Milwiw-Baronem wiele osób zastanawiało się, czy celebrytka nadal będzie tak otwarcie pokazywać swoją codzienność i mówić o relacjach.

Dziś Sandra wydaje się podchodzić do przyszłości znacznie spokojniej. Nie stawia sobie konkretnych oczekiwań i nie próbuje z góry określać, jak długo potrwa jej obecna relacja. Zamiast tego chce korzystać z tego, co dzieje się teraz.

„Oczekiwania równa się rozczarowania, [na przykład] jak ludzie wchodzą w jakiś związek i myślą: ‘To będzie do końca życia, na dobre i na złe (…)’. Oczywiście, możesz chcieć się z kimś zestarzeć, ale ja już się oduczyłam takiego myślenia: ‘To będzie ten jedyny’, tylko cieszę się z tego, co jest tu i teraz. Jeśli ten człowiek mnie uszczęśliwia, jeśli powoduje, że budzę się rano z uśmiechem na twarzy – I’m complete [ang. czuję się kompletna]” – wyjaśniła.

Jej podejście jest więc bardzo proste: bez składania wielkich deklaracji i bez wybiegania zbyt daleko w przyszłość. Najważniejsze jest dla niej to, jak czuje się obecnie u boku Adama.

A patrząc na wakacyjne kadry, powodów do narzekania zdecydowanie jej nie brakuje. Partner i syn świetnie się ze sobą dogadują, a wspólna pasja do statków sprawiła nawet, że Sandra zaczęła poważnie myśleć o kolejnym wyjeździe. Tym razem wybór kierunku może być już właściwie przesądzony.