Agnieszka Kaczorowska szczerze o związku z Rogacewiczem. „Stawiam granice”

Agnieszka Kaczorowska nie zamierza już udawać, że zawsze musi być silna. Po nieudanym małżeństwie otworzyła się na nową miłość, a dziś u jej boku jest Marcin Rogacewicz. W najnowszym wywiadzie aktorka opowiedziała o zmianach, które zaszły w jej życiu, i zdradziła, dlaczego dopiero teraz pozwala sobie na większą delikatność. Jej słowa mogą zaskoczyć tych, którzy przez lata postrzegali ją jako kobietę radzącą sobie ze wszystkim samodzielnie.

Kaczorowska i Rogacewicz razem podbijają scenę
Odkąd Agnieszka Kaczorowska związała się z Marcinem Rogacewiczem, w jej życiu nie brakuje zawodowych i prywatnych zmian. Para wystąpiła wspólnie w „Tańcu z gwiazdami”. Choć nie zdobyła Kryształowej Kuli, udział w programie pozwolił im sprawdzić się na parkiecie i pokazać widzom, jak dobrze potrafią współpracować.

Rogacewicz odkrył w sobie pasję do tańca i nie zamierzał porzucać jej po zakończeniu przygody z show. Wspólnie z Kaczorowską stworzył spektakl „Siedem”, z którym artyści podróżują po Polsce. Przedstawienie spotkało się z ciepłym przyjęciem publiczności, dlatego para zaczęła planować kolejne występy.

Widać więc, że ich relacja rozwija się nie tylko w życiu prywatnym. Zakochani znaleźli również wspólną przestrzeń do realizowania zawodowych pomysłów.

„Twardo stąpam po ziemi”. Aktorka mówi o swoich granicach

W rozmowie na kanale Health Labs Care Kaczorowska opowiedziała o tym, jak obecnie postrzega siebie i czego nauczyła się w ostatnich latach. Z jej wypowiedzi wynika, że dziś znacznie lepiej rozumie własne potrzeby i nie boi się jasno określać swoich granic.

„Ja twardo stąpam po ziemi, wiem, czego chcę, stawiam granice, żyję w prawdzie ze sobą i jednocześnie mam przestrzeń do tego, żeby ktoś się mną zaopiekował, żeby być kruchą, żeby być delikatną, żeby oddać komuś sprawczość, będąc sama sprawcza” – wyznała.

To podejście, jak przyznała, nie zawsze było dla niej naturalne. Przez wiele lat miała poczucie, że musi być silna i samodzielna. Nie dawała sobie wystarczająco dużo miejsca na słabość, a odpowiedzialność za wszystko brała na własne barki.

„Ja przez wiele, wiele lat wchodziłam w tę męską energię często” – dodała.

Dopiero teraz pozwala sobie na więcej. „Nie dawałam sobie prawa”

Agnieszka Kaczorowska wróciła również do tego, jak wcześniej podchodziła do własnych emocji. Jak sama przyznała, potrafiła świetnie radzić sobie z codziennymi wyzwaniami, ale jednocześnie nie pozwalała sobie w pełni korzystać z tej części życia, która wiąże się z delikatnością i przyjmowaniem wsparcia od drugiej osoby.

„Nie mogłam, nie dawałam sobie na to przestrzeni w ogóle. I z jednej strony świetnie sobie radziłam, a z drugiej strony nie dawałam sobie prawa do wszystkiego, do bycia kobietą w pełnej okazałości. I się uczyłam tego przez ostatnie wiele, wiele miesięcy” – podsumowała.

Aktorka przyznaje więc, że ostatnie miesiące były dla niej czasem ważnych zmian. Związek z Marcinem Rogacewiczem stał się częścią tego nowego etapu, w którym może jednocześnie zachować niezależność i pozwolić sobie na bliskość.

Kaczorowska nie ukrywa, że dziś chce żyć w zgodzie ze sobą. Stawianie granic nie oznacza dla niej rezygnacji z miłości, lecz umiejętność budowania relacji bez porzucania własnych potrzeb.