Maria Czubaszek znów „przemówi” po latach. Ten spektakl przywróci wspomnienia o artystce

Minęło już ponad 10 lat od śmierci Marii Czubaszek, ale jej cięty język i bezkompromisowe poczucie humoru wciąż pozostają żywe. Teraz artystka symbolicznie wróci przed mikrofon, a wszystko za sprawą nowego spektaklu teatralnego. Izabela Dąbrowska, która wciela się w główną rolę, opowiedziała w „halo tu polsat”, jak zamierza przypomnieć publiczności legendę polskiej satyry.
Maria Czubaszek znów przy mikrofonie. Wszystko dzięki wyjątkowemu przedstawieniu

Maria Czubaszek zmarła 12 maja 2016 roku w wieku 76 lat. Przez lata zdobywała sympatię odbiorców jako pisarka, autorka tekstów piosenek, dziennikarka i satyryczka. Jej charakterystyczny humor oraz błyskotliwe komentarze sprawiły, że wiele jej powiedzonek na stałe weszło do codziennego języka.

Jeszcze za życia doczekała się koncertów z piosenkami opartymi na swoich tekstach, a także festiwalu nazwanego jej imieniem. Teraz pamięć o artystce powraca w kolejnej odsłonie. 24 października w Teatrze Komedia odbyła się premiera spektaklu „Co na to Maria?”.

O przedstawieniu opowiedziała w programie „halo tu polsat” Izabela Dąbrowska, która gra główną rolę. To właśnie ona będzie przypominać widzom niezwykły styl Czubaszek i jej niepowtarzalne podejście do życia.

Izabela Dąbrowska zmierzy się z legendą. Nie chce jej naśladować

Izabela Dąbrowska jest ceniona za działalność teatralną i dubbingową, ale widzowie znają ją również z produkcji telewizyjnych. Przez lata wcielała się w Jasiunię w serialu „Blondynka”. Pojawiała się także między innymi w „Piernikowym sercu”, „Teściach 2”, „Listach do M. 3” oraz „W głębi lasu”.

 

Tym razem występuje w spektaklu „Co na to Maria?” w reżyserii Agaty Biziuk. Przedstawienie przybiera formę kameralnej audycji radiowej i nawiązuje do występów Czubaszek w Trójce na przełomie lat 70. i 80. Dzięki wykorzystaniu oryginalnych nagrań głos artystki ponownie zabrzmi przed publicznością, a ona sama będzie symbolicznie udzielać porad razem z Dąbrowską.

Aktorka podkreśliła w śniadaniowym programie Polsatu, że nie zamierza parodiować ani wiernie kopiować Czubaszek. Chce przede wszystkim przybliżyć odbiorcom jej inteligencję, błyskotliwość i wyjątkowy sposób patrzenia na świat.

Jest jednak coś, czego Dąbrowska żałuje. Nigdy nie miała okazji poznać Marii osobiście. Mimo to możliwość przypomnienia jej twórczości traktuje jako ważne doświadczenie. Nie ukrywa też, że reakcja publiczności budzi w niej pewien stres.

„To się i tak nie uda”. Taką radę przypomniała aktorka

Co powiedziałaby sama Maria Czubaszek osobie, która zamartwia się nadchodzącym wyzwaniem i nie potrafi przestać analizować możliwych scenariuszy? Dąbrowska odpowiedziała na to pytanie z charakterystycznym dla opowieści o satyryczce przymrużeniem oka.

„Przestańcie to wszystko tak przeżywać. To się i tak nie uda” – podsumowała ze śmiechem aktorka.

Właśnie taki dystans do siebie i otaczającej rzeczywistości jest jedną z najważniejszych lekcji, jakie Dąbrowska odczytuje z twórczości Czubaszek. Jej zdaniem nie wszystko trzeba traktować śmiertelnie poważnie, a czasem odrobina ironii pomaga spojrzeć na problemy z innej perspektywy.

Aktorka w 2026 roku obchodziła 60. urodziny, ale nie ma szczególnej ochoty na podsumowywanie dotychczasowej kariery. Woli koncentrować się na tym, co jeszcze przed nią.

Przy tej okazji przypomniała również kolejną słynną radę Marii Czubaszek: „Kobieta powinna sama wybrać swój wiek i konsekwentnie się go trzymać”.

Choć artystki nie ma już z nami od ponad dekady, jej słowa nadal potrafią rozbawić i skłonić do refleksji. Spektakl „Co na to Maria?” daje publiczności okazję, by ponownie usłyszeć jej głos i przypomnieć sobie, dlaczego tak trudno pomylić jej humor z twórczością kogokolwiek innego.