Fani Grzegorza Markowskiego od lat mają nadzieję, że jeszcze kiedyś zobaczą go na scenie. Wokalista przez cztery dekady był jedną z najważniejszych postaci polskiej muzyki, a wraz z zespołem Perfect stworzył przeboje, które do dziś znają kolejne pokolenia. Mimo upływu czasu nie zmienił jednak swojej decyzji o zakończeniu kariery.
Patrycja Markowska w najnowszym wywiadzie rozwiała wszelkie wątpliwości. Jej zdaniem tata nie tylko nie planuje powrotu do koncertowania, ale też doskonale odnajduje się w obecnym życiu.

Grzegorz Markowski ma już ponad 70 lat i, jak podkreśla jego córka, czuje się bardzo dobrze. Problemem nie jest więc zdrowie ani brak sił. Po prostu muzyk nie chce już wracać do zawodowego trybu życia.
„Tata nie chce po prostu pracować, wiesz, czuje się świetnie jak na 70-kilka lat, sam tak mówi. Ja mu się nie dziwię. On dawał z siebie bardzo dużo, spalał się w tej pracy, nie stawiał granic” – wyznała Patrycja Markowska.
To właśnie wieloletnie zaangażowanie w muzykę miało sprawić, że dziś artysta świadomie wybiera zupełnie inny sposób funkcjonowania. Przez lata koncertowania dawał z siebie wszystko i nie zawsze potrafił postawić granic między pracą a odpoczynkiem.
Teraz nie czuje już potrzeby, by ponownie znaleźć się w centrum zainteresowania. Wręcz przeciwnie – cieszą go proste rzeczy, na które wcześniej mógł nie mieć wystarczająco dużo czasu.

„Chyba przyszedł taki moment i on to czuje, żeby odpuścić. A on nie ma tak, że się budzi rano i mówi: “Boże, nikt mnie dzisiaj nie podziwia, nikt mnie dzisiaj nie hołubi”. Raczej się cieszy, że idzie do lasu z psem” – opowiedziała wokalistka.
Słowa Patrycji jasno pokazują, że jej ojciec nie przeżywa zakończenia kariery jako straty. Dla niego jest to raczej świadomy wybór i kolejny etap życia, w którym nie musi już niczego nikomu udowadniać.
Choć Grzegorz Markowski nie zamierza wracać na scenę, nadal pozostaje blisko muzycznej kariery swojej córki. Patrycja Markowska wciąż intensywnie pracuje i rozwija własną działalność artystyczną, a ojciec mocno jej kibicuje.

Wokalistka zdradziła również, że Grzegorz pojawił się podczas jej jubileuszu. Nie wystąpił jednak jako artysta. Tym razem znalazł się wśród publiczności, wspierając córkę z widowni.
Patrycja zapowiedziała, że widzowie będą mogli zobaczyć go jako gościa podczas telewizyjnej transmisji jej jubileuszu 11 września.
„Możecie go zobaczyć jako gościa co prawda na publiczności na moim jubileuszu 11 września. On tam jest, kibicuje, wręcza mi w pewnym momencie kwiata wielkiego, pięknego, więc to było w ogóle tak cudowne, że moi rodzice tam byli” – powiedziała.

Dla fanów może to być więc wyjątkowa okazja, by ponownie zobaczyć Grzegorza Markowskiego, choć tym razem nie za mikrofonem. Artysta pozostaje poza sceną, ale nie znika z życia swojej córki i nadal jest jednym z jej najważniejszych kibiców.