Bagi nie spodziewał się takiego spotkania. Rozenek zrobiła na nim ogromne wrażenie

Mikołaj Bagiński, znany w sieci jako Bagi, od lat należy do grona najpopularniejszych polskich twórców internetowych. Jego konto na Instagramie obserwuje niemal 950 tys. osób, a na TikToku zgromadził już ponad milion fanów. Niespełna 25-letni influencer nie zwalnia tempa i regularnie angażuje się w kolejne projekty.

Tym razem jego drogi niespodziewanie skrzyżowały się z Małgorzatą Rozenek-Majdan. Choć mogłoby się wydawać, że oboje funkcjonują w zupełnie innych światach, szybko okazało się, że mają ze sobą więcej wspólnego, niż można było przypuszczać.

Ich spotkanie było związane z podcastem „Z bliska”, podczas którego Rozenek rozmawiała z Bagim. Ponadgodzinny materiał w ciągu kilkunastu godzin od publikacji obejrzało na YouTubie 40 tys. osób. Sama rozmowa również pokazała, że między prowadzącą a jej gościem bardzo szybko pojawiła się swobodna atmosfera.

Co ciekawe, wszystko zaczęło się zupełnie przypadkiem. Bagiński opowiedział, że po raz pierwszy spotkał Rozenek w salonie fryzjerskim.

Siedział właśnie na fotelu, gdy nagle obok niego pojawiła się prezenterka. Influencer nie był pewien, czy kobieta go rozpoznaje, dlatego początkowo nie miał odwagi się przywitać. Sam oczywiście doskonale wiedział, z kim ma do czynienia.

W końcu to Rozenek zrobiła pierwszy krok.

„(…) Siedzę na fotelu i nagle obok mnie siada Małgosia Rozenek. (…) Czułem, że może mnie kojarzy, ja kojarzyłem oczywiście Małgosię. No i tak siedzimy, siedzimy, (…) trochę się wstydziłem przywitać, bo nie wiedziałem, czy na pewno mnie zna, ale w końcu Małgosia mówi: ‘O kurde, Bagi, siemanko’. No i tak zagadaliśmy na fotelu, gadaliśmy w ogóle o wielu rzeczach telewizyjnych, internetowych” – wspominał.

To krótkie spotkanie wystarczyło, żeby Bagiński zapamiętał Rozenek z bardzo dobrej strony. Niedługo później poprosił swoją współpracowniczkę, aby ustaliła termin rozmowy.

Influencer nie ukrywa, że osobowość Rozenek mocno go zaskoczyła. Szczególnie spodobało mu się jej podejście zarówno do internetu, jak i telewizji.

„Małgosia jest tak niesamowicie inteligentną osobą (…). Kuma internet, kuma bardzo dobrze telewizję” – mówił.

Na tym jednak ich kontakt się nie skończył. Bagiński przyznał, że wspólne nagrywanie podcastu było dla niego bardzo pozytywnym doświadczeniem. Rozmowa zaczęła się od bardziej prywatnych i emocjonalnych tematów, a później naturalnie przeszła w kwestie związane z pracą oraz biznesem.

„Myślę, że początek tego podcastu jest bardziej taki prywatny, rodzinny, emocjonalny, a potem przechodziliśmy w zagadnienia właśnie pracowe, biznesowe” – wyjaśnił.

Okazuje się również, że znajomość zaczęła rozwijać się poza samym nagraniem. Bagi zdradził, że niedawno rozmawiał z Rozenek przez telefon przez około pół godziny. Wspólnie tworzyli także TikToki i reelsy.

„Dzisiaj nawet gadaliśmy przez telefon z pół godzinki. Małgosia jest super. (…) Mam nadzieję, że [relacja] się utrzyma, bo złapaliśmy wspólne flow. Dużo osób (…) mówi mi, że jak ze mną spędza czas, to ma takiego dobrego kopa energetycznego, żeby działać, robić dużo nowych rzeczy. Myślałem, że nie spotkam osoby, która też mi coś takiego będzie dawała, a jak przesiedziałem trochę u Małgosi, bo nagrywaliśmy tiktoki i reelsy, to wyszedłem stamtąd i mówię: ‘Nie no, taką mam energię do działania’” – przyznał.

Bagiński nie wyklucza więc, że w przyszłości ich zawodowe drogi ponownie się skrzyżują. Na razie jednak podchodzi do tej znajomości bez wielkich deklaracji. Chce przede wszystkim lepiej poznać Rozenek i dopiero później ocenić, dokąd może ich zaprowadzić ta relacja.

„Nieuniknione, że zrobimy razem jakieś fajne projekty, bo myślę, że mamy wspólny język, ale też już nauczony moimi doświadczeniami poznawania ludzi, myślę, że najpierw musimy się znacznie lepiej poznać, a potem będę w stanie powiedzieć, że nasza relacja jest taka i owaka” – podsumował.