Decyzja o powierzeniu Julii Wieniawie miejsca przy jurorskim stole w 19. edycji „Tańca z gwiazdami” wywołała sporo emocji. 27-letnia aktorka i wokalistka przejmie miejsce Ewy Kasprzyk, która po zakończeniu 18. edycji zrezygnowała z dalszej pracy w programie. Teraz o nowej jurorce wypowiedział się Stefano Terrazzino. 47-letni tancerz doskonale zna Wieniawę nie tylko z telewizji. Sześć lat temu razem walczyli na parkiecie i dotarli aż do finału.
Ewa Kasprzyk wiosną tego roku poinformowała, że nie będzie kontynuować swojej przygody z jury „Tańca z gwiazdami”. Powodem, który podała, był natłok zawodowych obowiązków. Jej odejście niemal natychmiast uruchomiło spekulacje dotyczące nazwiska osoby, która zajmie wolne miejsce.

Ostatecznie okazało się, że produkcja postawiła na Julię Wieniawę. Jej obecność w jury jest o tyle interesująca, że obok niej zasiadają trzy osoby mocno związane ze światem tańca: Iwona Pavlović, Tomasz Wygoda oraz Rafał Maserak. Wieniawa wnosi więc do składu inną perspektywę.
Wieniawa sama wie, jak wygląda walka o każdy punkt
Dla Julii nie będzie to pierwszy kontakt z programem od środka. Sześć lat temu sama stanęła przed jurorami jako uczestniczka. W 11. edycji „Tańca z gwiazdami” występowała właśnie ze Stefano Terrazzino.
Tamten sezon miał nietypowy przebieg, ponieważ został podzielony na dwie części — wiosenną i jesienną. Mimo kilkumiesięcznej przerwy w treningach Wieniawa po powrocie na parkiet nie straciła rozpędu. Wręcz przeciwnie. Para szybko ponownie znalazła się w gronie największych faworytów.

Ostatecznie Julia i Stefano dotarli do ścisłego finału. Ich występy zapewniły im drugie miejsce. Zwycięstwo przypadło Edycie Zając i Michałowi Bartkiewiczowi.
Nic więc dziwnego, że Terrazzino jest jednym z tych tancerzy, którzy szczególnie dobrze wiedzą, z czym wiąże się udział Wieniawy w programie. Wspólne treningi pozwoliły mu poznać jej charakter, podejście do pracy i ambicję.
Stefano Terrazzino mocno wierzy w swoją byłą partnerkę
Tancerz nie ukrywa, że jego zdaniem Wieniawa ma wszystko, czego potrzeba, aby odnaleźć się po drugiej stronie jurorskiego stołu. Jednocześnie przyznaje, że początki mogą być dla niej wymagające.

„Julia to jest taka osoba, ja ją nazywam “petardina”. Cokolwiek robi, robi to na 150 procent, to jest też to, co nas łączy, mimo naszej różnicy wieku. Ma ogromną pasję, jest pracowita. Na początku musi się odnaleźć. Sam wiem, jak to jest, bo to duża odpowiedzialność, program na żywo. Na szczęście ma trochę doświadczenia z innego programu, gdzie była jurorką więc myślę, że to pomaga”.
W jego ocenie największym atutem Julii może być właśnie jej zaangażowanie. Wieniawa nie podchodzi do swoich projektów obojętnie i zwykle mocno angażuje się w to, co robi. Terrazzino uważa, że ta cecha może okazać się bardzo pomocna, gdy przyjdzie jej oceniać innych uczestników.
Julia zna program zarówno jako uczestniczka, jak i jurorka
Wieniawa będzie drugą aktorką, która zasiądzie w jury „Tańca z gwiazdami”, mając za sobą własne doświadczenia z parkietu. Wcześniej podobną drogę przeszła Ewa Kasprzyk.

Taki punkt widzenia może być dużą zaletą, ale jednocześnie pojawia się kwestia możliwej pobłażliwości wobec uczestników. Jurorka, która sama pamięta stres związany z występami, godziny treningów i ogromną presję podczas programu na żywo, może przecież patrzeć na gwiazdy nieco inaczej niż osoba oceniająca je wyłącznie z perspektywy eksperta.
Terrazzino nie widzi jednak w tym problemu. Dla niego kluczowe znaczenie ma autentyczna miłość do tańca, a tej Wieniawie — jego zdaniem — zdecydowanie nie brakuje.
„Ona kocha taniec, autentycznie to czuje, cokolwiek robi, przygotowuje się najlepiej, jak potrafi i to jest dobra baza. Ona budzi wielkie emocje u ludzi, są osoby, które mówią: dlaczego ona i takie, które mówią: fajnie, że ona. Są różne emocje i dobrze, bo program rozrywkowy jest po to, żebyśmy poczuli emocje”.

Jedno jest pewne: pojawienie się Wieniawy przy jurorskim stole już na starcie wzbudza zainteresowanie. Sama artystka doskonale wie, jak wygląda „Taniec z gwiazdami” od strony uczestnika, a teraz będzie musiała odnaleźć się w zupełnie nowej roli — tej, w której to ona będzie oceniać występy innych.