Natasza Urbańska świętuje sukces w TVN. Takiego wyniku się nie spodziewała

Natasza Urbańska po raz kolejny pokazała, że potrafi odnaleźć się w zupełnie nowej roli. Po rozstaniu z TVP i programem „The Voice” nie zniknęła z telewizji. Wręcz przeciwnie — tego lata pojawiła się w „Dzień Dobry TVN” jako jedna z prowadzących i szybko przekonała się, że widzowie bardzo dobrze przyjęli ją w tej odsłonie.

Artystka, znana przede wszystkim z warszawskiego Teatru Buffo, miała okazję współpracować przy śniadaniówce z Krzysztofem Skórzyńskim. Ich wspólne wydanie programu okazało się dla niej szczególnie udane. Urbańska przyznała, że dopiero później dotarła do niej informacja o wyniku oglądalności.

Wcześniej gwiazda wystąpiła również podczas sopockiego festiwalu „Top of the Top”. To właśnie przygotowania do tego wydarzenia sprawiły, że nie od razu podzieliła się z fanami radosną wiadomością.

„Kochani! Wracam do was z super informacją, miałam się podzielić wcześniej, ale miałam dużo pracy nad moim występem w Sopocie” — napisała.

Chwilę później zdradziła, co tak bardzo ją ucieszyło. Wakacyjne wydanie „Dzień Dobry TVN”, które prowadziła, pobiło rekord oglądalności.

„Pobiliśmy rekord oglądalności w wakacje (…). Tego ranka oglądaliście nas najchętniej!” — poinformowała Urbańska.

Dla Nataszy był to powód do ogromnej satysfakcji. Podkreśliła, że taki rezultat wiele dla niej znaczy i podziękowała zarówno widzom, jak i osobom, z którymi pracowała przy programie.

„To wielka radość i miód na moje serce! To dzięki wam! Dziękuję stacji TVN za zaufanie i mojej ekipie za wiarę we mnie” — przyznała.

Początkowo nie była pewna, czy naprawdę jest tak dobrze

Co ciekawe, Urbańska już podczas nagrania słyszała od ekipy, że jej występ ze Skórzyńskim został bardzo dobrze odebrany. Nie potraktowała jednak tych słów jako pewnika.

Artystka była skupiona przede wszystkim na prowadzeniu programu i wykonaniu swoich obowiązków. Podejrzewała nawet, że osoby z ekipy próbują po prostu dodać jej odwagi, dlatego nie przywiązywała większej wagi do pochwał.

„Ja miałam wrażenie, że po prostu dodają mi otuchy, żebym ja się rozluźniła. I tak jednym uchem wpuszczałam, drugim wypuszczałam, bo z drugiej strony chciałam być skupiona na tym, co jest do wykonania” — wyznała.

Mimo wszystko atmosfera za kulisami szybko sprawiła, że napięcie zaczęło z niej schodzić. Urbańska bardzo dobrze zapamiętała pracę na planie i ludzi, którzy pomogli jej poczuć się swobodnie przed kamerami.

„Ale już serduszko się radowało, bo rzeczywiście się rozluźniłam w trakcie i bardzo fajnie wspominam ten czas na planie. Cały zespół pracował na to, żebym ja się poczuła swobodnie. No energia była fantastyczna. Ja z chęcią bym wróciła tam do tego studia. Krzysztof tyle mi wsparcia dał, tyle takiej cierpliwości i współpracy, że ja się czułam bezpiecznie” — podsumowała.

Widzowie chcą jej więcej

Reakcje publiczności również były dla Urbańskiej bardzo pozytywne. W komentarzach pojawiły się gratulacje oraz głosy osób, które chętnie zobaczyłyby ją w tej roli ponownie.

„Byłaś wspaniała. Oglądałem jeszcze i powinnaś poprowadzić program” — napisał jeden z widzów.

Inny komentarz był jeszcze bardziej jednoznaczny: „Najlepsza prowadząca”.

Nie zabrakło też krótkich, ale wymownych ocen: „Było świetnie”.

 

View this post on Instagram

 

A post shared by NATASZA (@nataszaofficial)

Po takim przyjęciu trudno się dziwić, że pojawiły się sygnały świadczące o dużym zainteresowaniu Urbańską jako prowadzącą. Na razie najważniejszy pozostaje jednak jej wakacyjny sukces i fakt, że debiut w „Dzień Dobry TVN” zakończył się wynikiem, który sama artystka uznała za ogromną niespodziankę.