Edyta i Łukasz Golcowie od 26 lat tworzą zgodne małżeństwo i należą do tych par, które od lat konsekwentnie unikają medialnego rozgłosu. Zamiast bywać na branżowych wydarzeniach, wolą skupiać się na rodzinie, muzyce i wspólnych pasjach. Teraz wokalistka zdradziła, jak wygląda ich sposób na regenerację po intensywnych koncertowych weekendach.
W sezonie letnim grafik Golców jest wyjątkowo napięty. Większość weekendów spędzają w trasie, występując w różnych zakątkach Polski. Długie godziny w busie i kolejne koncerty potrafią dać się we znaki, dlatego para wypracowała własny rytuał na początek tygodnia.

Edyta Golec zdradziła w mediach społecznościowych, że poniedziałki niemal zawsze oznaczają dla nich jedno – wspólną grę w tenisa. To właśnie na korcie próbują odzyskać energię po intensywnych dniach.
Artystka przyznała jednak z uśmiechem, że podczas takich spotkań nie może liczyć na pobłażliwość ze strony męża.
– Poniedziałki należą do tenisa! To nasz sprawdzony sposób na złapanie oddechu po koncertowym weekendzie, trasie z miasta do miasta i długich godzinach spędzonych w fotelu busa. Muszę jednak przyznać, że tym razem trafił mi się naprawdę wymagający przeciwnik z @golecuorkiestra! Ale cóż… ma jak ja – lubi ruch, sport i odrobinę zdrowej rywalizacji – napisała.

Od lat wielu fanów zastanawia się, jak Golcom udaje się zachować tak dobrą relację mimo wspólnej pracy i częstego przebywania razem. Małżonkowie nie ukrywają, że znaleźli własny sposób na utrzymanie równowagi.
Edyta już jakiś czas temu wyjaśniła, że kluczem do ich związku jest wzajemny szacunek i pozostawianie sobie przestrzeni na własne sprawy.
View this post on Instagram
– Mamy dla siebie takie chwile prywatności. Mąż ma swój świat, ja nie wchodzę w jego świat. Ma chwilę dla siebie, czy nawet jak pracuje sam w studiu. Generalnie jak jesteśmy poza trasą, każdy pracuje w swoim biurze. Nie wchodzimy do siebie, staramy się po prostu uszanować swoją prywatność – mówiła.
Jak dodała, zdarza się również, że wyjeżdża z koleżankami, dzięki czemu oboje mają okazję zatęsknić za sobą. To właśnie takie drobne zasady, połączone ze wspólną pasją do muzyki i aktywności fizycznej, pomagają im od lat budować udane małżeństwo.