Adam Sztaba zdobył się na niezwykle osobiste wyznanie. Wiadomość o dziecku całkowicie go zaskoczyła

Adam Sztaba rzadko opowiada o swoim życiu prywatnym, jednak podczas rozmowy w podcaście „Kayah Zaprasza” zdecydował się na wyjątkowo szczere wyznanie. Ceniony kompozytor wrócił wspomnieniami do chwili, która na zawsze odmieniła jego życie. Przyznał, że przez długi czas nie wierzył, iż zostanie biologicznym ojcem.

Adam Sztaba od lat należy do grona najbardziej cenionych polskich kompozytorów, dyrygentów i producentów muzycznych. W swojej karierze współpracował z wieloma uznanymi artystami, w tym z Marylą Rodowicz i Edytą Górniak, budując pozycję jednego z najbardziej rozpoznawalnych twórców na polskiej scenie muzycznej.

Równie bogata była jego historia prywatna. Muzyk przez lata związany był z Dorotą Szelągowską. Para po wielu latach wspólnego życia zawarła małżeństwo, które zakończyło się rozwodem w 2015 roku. Do dziś Sztaba utrzymuje bardzo dobre relacje z Antonim, synem Doroty z wcześniejszego związku, który przyjął jego nazwisko.

Nowy rozdział rozpoczął u boku Agnieszki Dranikowskiej, z którą związał się po latach znajomości. Ich drogi przecinały się już wcześniej w rodzinnych stronach, w szkole muzycznej oraz podczas pracy zawodowej, jednak dopiero z czasem narodziło się między nimi uczucie.

W rozmowie z Kayah Adam Sztaba zdradził, że przez wiele lat był przekonany, iż biologiczne ojcostwo nie będzie mu dane. Dlatego wiadomość przekazana przez żonę okazała się dla niego ogromnym zaskoczeniem.

Jak wspominał, po jednym z koncertów Agnieszka wręczyła mu test ciążowy. Początkowo nawet nie zorientował się, co trzyma w dłoniach. Dopiero po chwili dotarło do niego, że zostanie ojcem.

Kompozytor podkreślił również, że ich związek rozwijał się bardzo naturalnie. W pewnym momencie oboje poczuli, że są gotowi na wspólne życie, a niedługo później dowiedzieli się, że zostaną rodzicami.

Dziś Adam Sztaba patrzy na tamte wydarzenia z dużym spokojem. Jak przyznał, z perspektywy czasu wierzy, że wszystko wydarzyło się dokładnie wtedy, kiedy powinno.