Klaudia Halejcio przerwała milczenie po ślubie. Tak naprawdę przeżywała plotki, które obiegły internet

Choć Klaudia Halejcio i Oskar Wojciechowski powiedzieli sobie „tak” z dala od medialnego zgiełku, wokół ich ślubu i tak zrobiło się bardzo głośno. Przez długi czas w sieci pojawiały się kolejne spekulacje na temat ceremonii, a teraz aktorka po raz pierwszy szczerze opowiedziała, jak naprawdę odbierała całą sytuację.

Domysły nasiliły się w chwili, gdy okazało się, że od 1 czerwca w oficjalnych rejestrach figuruje już jako Klaudia Halejcio-Wojciechowska. To wystarczyło, by w internecie ruszyła lawina komentarzy i przypuszczeń dotyczących ślubu pary.

Po pewnym czasie zakochani rozwiali wszelkie wątpliwości. Potwierdzili, że ceremonia rzeczywiście się odbyła, jednak zdecydowali się zachować ją wyłącznie dla najbliższych. Dopiero później pokazali swoim obserwatorom fragmenty tego wyjątkowego dnia.

Ślub odbył się we Francji, w kameralnej i romantycznej scenerii. Klaudia zachwyciła stylizacjami, ponieważ podczas uroczystości zaprezentowała się w trzech różnych sukniach. Publikując nagrania z ceremonii, podzieliła się także osobistymi słowami.

„Miłość nie zaczęła się tego dnia. Tego dnia po prostu obiecaliśmy sobie, że będziemy ją wybierać każdego dnia.”

Po ujawnieniu ślubu aktorka wróciła również do wcześniejszych plotek, które przez wiele tygodni krążyły w mediach społecznościowych. Przyznała, że nie była zaskoczona zainteresowaniem, bo temat ich ślubu od dawna pojawiał się wśród fanów.

Jak wyjaśniła, wraz z partnerem przez lata planowali ceremonię, jednak nie wszystko układało się zgodnie z ich oczekiwaniami. Zdarzało się też, że sama żartowała na Instagramie z kolejnych przygotowań i możliwych zmian planów.

„Ja się nie dziwię, skoro my już tyle lat próbowaliśmy, raz się nie udało, drugi się nie udało, więc w pewnym momencie nawet ja często rzucałam takie żarty na Instagramie w różnym kierunku – a może się rozmyślę, nie jestem pewna i cały czas coś rzucaliśmy w tym temacie.”

Mimo dystansu do całej sytuacji aktorka przyznała, że niektóre reakcje i spekulacje okazały się dla niej oraz Oskara wyjątkowo trudne.

„To była taka sytuacja, która była dla nas bardzo przykra i smutna.”

Dziś Halejcio podkreśla, że najważniejsze jest to, iż mogli przeżyć ten wyjątkowy moment na własnych zasadach. Dopiero wtedy, gdy sami uznali to za właściwe, postanowili podzielić się swoim szczęściem z obserwatorami.