Marek Siudym myśli o wielkiej życiowej zmianie. Polska może przestać być jego głównym domem

Marek Siudym od ponad pięciu dekad pozostaje aktywny zawodowo i nie zamierza jeszcze kończyć kariery. Choć zbliża się do 78. urodzin, aktor coraz częściej zastanawia się nad tym, jak chciałby wyglądać jego życie w kolejnych latach. W planach pojawiła się przeprowadzka poza granice Polski.

W tym roku mija 51 lat od scenicznego debiutu Marka Siudyma w warszawskim Teatrze Rozmaitości. Od tamtej pory zagrał w dziesiątkach produkcji teatralnych, filmowych i telewizyjnych, budując imponujący dorobek artystyczny.

Sam aktor nie ukrywa, że nigdy nie postrzegał swojego zawodu jako misji. W jednym z wywiadów przyznał, że traktuje aktorstwo jak rzemiosło. Jak podkreśla, jego rolą jest jak najlepiej wykonać zadanie powierzone przez reżysera, o ile projekt odpowiada jego zasadom i nie budzi sprzeciwu.

Choć na swoim koncie ma ponad 70 ekranowych ról, nie odczuwa rozczarowania tym, że często były to role drugoplanowe. Zawsze skupiał się przede wszystkim na solidnym wykonywaniu swojej pracy.

Co ciekawe, aktorstwo nie było jego pierwszym życiowym planem. W młodości marzył o studiach artystycznych związanych ze sztukami plastycznymi. Gdy jednak nie został przyjęty do łódzkiej Państwowej Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych, zdecydował się obrać zupełnie inną drogę.

Poza sceną rozwijał także inne pasje. Przez lata intensywnie zajmował się jeździectwem i zdobył uprawnienia instruktora jeździectwa sportowego. Miłość do motocykli również towarzyszy mu od czasów studenckich, choć dopiero w ostatnich latach zaczął regularnie uczestniczyć w motocyklowych zlotach.

Mimo długiego stażu pracy Marek Siudym nie planuje przechodzić na emeryturę. Coraz częściej myśli jednak o spokojniejszym stylu życia i zwolnieniu tempa.

Jak ujawnił, rozważa zakup domu we Włoszech. To właśnie tam chciałby zamieszkać na stałe, zachowując jednocześnie możliwość regularnych przyjazdów do Warszawy, jeśli pojawią się kolejne zawodowe propozycje.

Aktor przyznaje, że marzy o codzienności w bardziej włoskim stylu — spokojniejszej, mniej stresującej i pozwalającej cieszyć się życiem poza zawodowym pośpiechem. Jednocześnie zaznacza, że decyzja o przeprowadzce będzie uzależniona od spełnienia jednego ważnego warunku, o którym wspomniał w rozmowie z tygodnikiem „Rewia”.