Dominika Serowska i Marcin Hakiel wybrali imię dla córki. Tancerz długo nie chciał się zgodzić

Dominika Serowska i Marcin Hakiel mają kolejny powód do radości. Ich rodzina właśnie się powiększyła, a szczęśliwi rodzice podzielili się z fanami wyjątkową wiadomością. Przy okazji poznaliśmy imię dziewczynki. Wybór okazał się jednak znacznie trudniejszy, niż mogłoby się wydawać. Para miała różne zdania, a sam tancerz początkowo skłaniał się ku zupełnie innym propozycjom.

Dominika i Marcin są razem od 2023 roku. Pod koniec 2024 roku powitali na świecie syna Romea, a w czerwcu tego roku ogłosili, że spodziewają się kolejnego dziecka. Teraz ich rodzina doczekała się następnej pociechy.

Radosną nowinę Dominika przekazała we wtorek, 3 listopada. Na Instagramie zamieściła fotografię Marcina trzymającego nowo narodzoną córeczkę. Wpis był krótki, ale zdradził najważniejszą informację.

„2.11.2026 Vivienne” – napisała partnerka tancerza.

Tym samym poznaliśmy imię dziewczynki. Vivienne to propozycja, która z pewnością wyróżnia się na tle bardziej tradycyjnych wyborów. Okazuje się jednak, że nie od początku oboje rodzice byli do niej przekonani.

 

Już kilka miesięcy wcześniej Dominika opowiadała o kulisach poszukiwania odpowiedniego imienia. W lipcu, podczas rozmowy w programie „Party u Simony”, przyznała, że sama właściwie dokonała już wyboru, ale Marcin miał własne pomysły. Nie wszyscy w ich otoczeniu od razu byli zgodni.

Serowska zdradziła wtedy, że zależy jej na imieniu niepolskiego pochodzenia. Nie chciała jednak ujawniać zbyt wielu szczegółów, ponieważ para nie informowała jeszcze publicznie o płci dziecka. Jedno było jasne: przyszła mama miała swojego faworyta i nie zamierzała łatwo z niego rezygnować.

Ostatecznie jednak rozmowy doprowadziły do porozumienia. W najnowszej wypowiedzi dla Plejady Dominika wyjaśniła, dlaczego właśnie Vivienne znalazło się na pierwszym miejscu.

„U nas dyskusje zawsze są burzliwe, ale oboje doszliśmy do wniosku, jakie imię najbardziej się nam podoba z opcji, które braliśmy pod uwagę. Skróty od imienia są super dla malucha, a pełne imię brzmi pięknie dla dorosłej już kobiety, stąd wybór” – wyjaśniła.

Jak widać, rodzice myśleli nie tylko o tym, jak dziewczynka będzie nazywana w dzieciństwie, ale również o tym, jak jej imię będzie brzmiało w dorosłym życiu.

Co ciekawe, Dominika już podczas wakacji zapowiadała, że kolejny wybór również będzie daleki od typowych propozycji. Nie ukrywała, że razem z Marcinem zdecydowali się na coś oryginalnego.

„Imię jest już wybrane i, jak zawsze w naszym przypadku, będzie dość nietuzinkowe” – zapowiadała w rozmowie z Pudelkiem.

Warto przypomnieć, że podobne emocje towarzyszyły wcześniej wyborowi imienia dla ich syna. Romeo również wzbudził spore zainteresowanie internautów. Dominika nie pozostała wtedy obojętna na krytyczne komentarze i zdecydowanie odpowiedziała osobom, którym jej decyzja się nie spodobała.

„Nie ma co dyskutować z przeciętnością. Wrony zawsze kraczą razem, a orzeł szybuje sam. (…) A inspiracją było to, że nie chciałam, żeby (…) mój syn nazywał się jak pół przedszkola czy szkoły” – napisała wówczas na Instagramie.

Wygląda na to, że Dominika i Marcin konsekwentnie stawiają na imiona, które mają się wyróżniać. Tym razem udało im się również znaleźć rozwiązanie, które przekonało oboje rodziców.