Alicja Majewska ma za sobą niemal sześć dekad na scenie, a mimo upływu lat wciąż nie brakuje jej muzycznej energii. 78-letnia artystka została doceniona Telekamerą za udział w programie „The Voice Senior”. Choć nie mogła osobiście odebrać nagrody, znalazła sposób, by połączyć się z uczestnikami gali. Przy okazji przekazała ważną wiadomość, która szczególnie mocno wybrzmiała w kontekście jej wieloletniej kariery.
Początki zawodowej drogi Majewskiej sięgają 1968 roku. To właśnie wtedy wystąpiła na IV Festiwalu w Zielonej Górze, rozpoczynając historię, która trwa do dziś. Siedem lat później poznała Włodzimierza Korcza. To spotkanie okazało się niezwykle ważne dla jej dalszej działalności artystycznej.

Ich znajomość przerodziła się w wieloletnią przyjaźń i wyjątkową współpracę muzyczną. Wspólnie stworzyli wiele utworów, które na stałe zapisały się w historii polskiej piosenki. Wśród nich znalazły się między innymi „Jeszcze się żagiel bieli” oraz „Odkryjemy miłość nieznaną”.
Przez lata ich relacja wzbudzała zainteresowanie publiczności. Niektórzy słuchacze byli wręcz przekonani, że łączy ich coś więcej niż muzyka. Tymczasem Korcz od blisko 70 lat jest mężem aktorki Elżbiety Starosteckiej. Sama Majewska opowiadała kiedyś, że zdarzały się zabawne nieporozumienia. Fani, widząc kompozytora ze Starostecką, potrafili uznać, że jest on niewierny Majewskiej!
W życiu uczuciowym piosenkarki ważną rolę odegrał natomiast dziennikarz Janusz Budzyński. Ich małżeństwo zakończyło się rozwodem w 1984 roku, ale rozstanie nie przekreśliło wzajemnej bliskości. Kiedy u byłego męża rozpoznano chorobę, Alicja zaangażowała się w opiekę nad nim. Budzyński zmarł w 1990 roku, a artystka do dziś wspomina tę miłość z ogromnym wzruszeniem.

Od tamtego czasu nie zdecydowała się na kolejny związek. Od wielu lat mieszka w tym samym domu na warszawskim Zaciszu. Nie oznacza to jednak, że nie lubi zmian. Jakiś czas temu postanowiła odświeżyć wnętrza i nadać swojemu miejscu na ziemi bardziej współczesny charakter.
Co ciekawe, przez dekady Majewska zachowała również swój charakterystyczny wizerunek. Jej fryzura, figura i elegancki sposób ubierania się wciąż przypominają styl, którym zachwyciła publiczność na początku kariery. Nie zmieniła się także jej zawodowa więź z Korczem.
Oboje nadal mają bardzo napięty kalendarz koncertowy. Właśnie obowiązki zawodowe sprawiły, że podczas gali Telekamer nie mogli pojawić się osobiście. W dniu uroczystości występowali bowiem na wcześniej zaplanowanym koncercie w Łodzi.

Majewska nie chciała jednak całkowicie rezygnować z udziału w tym wydarzeniu. Wykorzystała połączenie internetowe, by zwrócić się do publiczności i sympatyków „The Voice Senior”. Jej wypowiedź dotyczyła czegoś znacznie ważniejszego niż sama nagroda.
Artystka przypomniała, że program daje starszym uczestnikom możliwość pokazania talentu, spotkania z profesjonalnymi muzykami i przeżycia czegoś, na co być może czekali przez całe życie.
„Może ten program nie gwarantuje uczestnikom jakichś karier spektakularnych, ale daje możliwość przeżycia bardzo emocjonującej muzycznej przygody. Zaśpiewania z najlepszymi polskimi muzykami, pokazania się wielomilionowej publiczności, a niejednokrotnie spełnienia marzeń swojego życia” – przekazała.

Jej słowa doskonale pokazują, jak sama postrzega muzykę i scenę. Dla Majewskiej sukces nie musi oznaczać wielkiej sławy ani spektakularnej kariery. Czasem najważniejsze jest samo wyjście przed publiczność i odwaga, by spróbować spełnić swoje marzenia. Nawet po wielu latach nigdy nie jest na to za późno.