Sylwia Grzeszczak i Marcin „Liber” Piotrowski połączyli kiedyś życie prywatne z muzyką. Choć ich małżeństwo zakończyło się w 2023 roku, zawodowa więź między artystami nie zniknęła. Najnowsze nagrania ponownie przypomniały fanom o ich wspólnej historii.
Grzeszczak i Liber powiedzieli sobie „tak” w 2014 roku. Rok później zostali rodzicami córki Bogny. Przez kolejne lata byli związani nie tylko jako małżeństwo, ale również jako artyści. Liber współtworzył wiele muzycznych projektów Sylwii, dlatego jego obecność przy jej twórczości przez długi czas nikogo nie dziwiła.

Kiedy we wrześniu 2023 roku poinformowali o zakończeniu małżeństwa, pojawiło się pytanie, co stanie się z ich współpracą. Oboje od początku zaznaczali jednak, że rozstanie nie musi oznaczać zerwania wszystkich więzi. Ważne pozostały dla nich także wspólne rodzicielstwo i wzajemne wsparcie.
Czas pokazał, że muzyka również pozostała przestrzenią, w której potrafią działać razem.
Podczas trasy koncertowej „Było sobie marzenie” doszło do kolejnego wspólnego momentu na scenie. Sylwia Grzeszczak zaprosiła byłego męża do występu, a Liber stanął obok niej przed zgromadzoną publicznością.
W listopadzie 2025 roku muzyk pojawił się z wokalistką między innymi w Ergo Arenie oraz w Poznaniu. Artyści wykonali wspólnie piosenkę „Dobre myśli”, czyli utwór związany z ich wcześniejszą współpracą.

Dla publiczności taki obrazek mógł być mocno emocjonalny. Byli małżonkowie, którzy kilka lat wcześniej zakończyli swój związek, ponownie stanęli obok siebie i razem zaśpiewali. Nagrania z tych chwil zaczęły zwracać uwagę także w mediach społecznościowych.
Nie oznacza to jednak, że między artystami doszło do romantycznego pojednania.
Sylwia Grzeszczak już wcześniej wyjaśniała, dlaczego nie zamierza odcinać swojej koncertowej twórczości od utworów powstałych przy współpracy z Liberem. W rozmowie z Radiem Eska podkreślała, że kwestie prywatne nie powinny decydować o tym, czy piosenki ważne dla jej kariery znikną ze sceny.

Wokalistka niedawno ponownie wypowiedziała się także o relacji z byłym mężem. We wrześniu 2026 roku, podczas rozmowy z RMF FM, zwróciła uwagę na znaczenie wzajemnego szacunku, szczególnie po rozwodzie i w sytuacji, gdy oboje wspólnie wychowują córkę.
Bardzo ważny jest wzajemny szacunek. Nawet po rozwodzie – powiedziała Sylwia Grzeszczak w RMF FM.
Artystka nie ukrywała również, że zależy jej na tym, aby Liberowi dobrze układało się życie. Jej słowa były jasne i nie pozostawiały wiele miejsca na domysły.

Ja życzę jak najlepiej, żeby mój były mąż po prostu układał sobie życie. Żeby mu się poszczęściło i to jest najważniejsze – podkreśliła.
Dlatego wspólne występy Grzeszczak i Libera warto przede wszystkim traktować jako kontynuację ich muzycznej współpracy. Rozwód zakończył ich małżeństwo, ale nie przekreślił artystycznego dorobku, który przez lata tworzyli razem.
Ich najnowsze pojawienie się na jednej scenie mogło więc wywołać nostalgię i emocje, jednak nie stanowi potwierdzenia, że byli małżonkowie ponownie zostali parą.