Serowska wyliczyła, co najbardziej denerwuje ją w Hakielu. Nie wszystko potrafi mu wybaczyć

Dominika Serowska i Marcin Hakiel od dawna przyciągają uwagę, a ich życie rodzinne regularnie trafia pod lupę. Para wychowuje syna Romea i oczekuje narodzin drugiego dziecka. Choć oboje są ze sobą blisko, Dominika nie udaje, że w ich związku zawsze panuje pełna zgoda.

33-latka nie raz otwarcie mówiła o tym, jak wygląda ich codzienność. Nie unikała także tematów, które mogłyby zostać odebrane jako bardzo prywatne. W jednym z wcześniejszych wyznań zdradziła między innymi, że z powodów związanych z odpoczynkiem i własnym zdrowiem zdarza jej się spać osobno z partnerem.

Tym razem uwagę zwróciła na cechy charakteru Hakiela, które nie zawsze są dla niej łatwe do zaakceptowania. Okazuje się, że para ma zupełnie inne podejście do wielu codziennych spraw.

Dominika przyznała, że Marcin jest wyjątkowo życzliwym człowiekiem. Problem w tym, że według niej czasami posuwa się w tym za daleko. Tancerz ma być bardzo serdeczny wobec praktycznie każdego, podczas gdy ona uważa, że nie zawsze trzeba wszystkim okazywać aż tyle dobroci.

„Marcin taki jest, on jest taki dla wszystkich. Uważam, że z jednej strony to jest spoko cecha, a z drugiej nie do końca, bo nie musisz być dla wszystkich taki kochany i dobry. To tak nie działa” – powiedziała w rozmowie z Kozaczkiem.

Na tym lista różnic między partnerami się jednak nie kończy. Serowska zwróciła uwagę również na jego podejście do problemów. Jej zdaniem Hakiel zdecydowanie zbyt łatwo przechodzi nad wieloma rzeczami do porządku dziennego.

„Marcin za bardzo ma taki stosunek, nie chcę powiedzieć olewczy, ale dla niego nic nie jest problemem. Uważam, że to jest wada, bo nie można traktować wszystkiego jako nieproblem. Czasem nad czymś trzeba popracować i coś zrobić. Ja jestem bardzo drobiazgowa i zwracam uwagę na szczegóły, a Marcin raczej nie do końca, więc tutaj się czasem trochę mijamy” – wyznała.

W ich domu ścierają się więc dwa zupełnie różne podejścia. Dominika zwraca uwagę na szczegóły i potrafi długo analizować konkretne sytuacje. Marcin ma natomiast wykazywać znacznie większy luz. To właśnie takie różnice potrafią prowadzić między nimi do napięć.

Serowska mówiła też o odmiennej potrzebie bliskości i kontaktu z innymi ludźmi. Hakiel jest według niej bardziej rodzinny, otwarty i nastawiony na bliskość. Ona sama zdecydowanie częściej potrzebuje spokoju i własnej przestrzeni.

„On jest na pewno bardziej ciepły, rodzinny, lubi bliskość, a ja jestem introwertykiem, lubię się zamknąć w swojej głowie i pomyśleć o swoich sprawach. Lubię ten swój świat i on czasem tego nie rozumie. On nawet dzisiaj powiedział coś takiego, że ‘my z młodym kupimy sobie dom na wsi i będziemy cię odwiedzać w tym mieście’” – opowiadała.

Jak widać, nawet wizja idealnego wspólnego życia może wyglądać u nich zupełnie inaczej. Marcin ma wyobrażać sobie życie blisko rodziny, podczas gdy Dominika mocno ceni swój własny świat i możliwość odcięcia się od otoczenia.

Nie oznacza to jednak, że ich problemy dotyczą wyłącznie poważnych kwestii. Czasem wystarczy naprawdę drobny szczegół, żeby Dominika poczuła irytację. Wspominała nawet o dźwiękach, które Marcin wydaje podczas jedzenia.

Zdarzają się również sytuacje, w których zwykły żart potrafi wyprowadzić ją z równowagi. W lipcu Serowska opowiadała Pudelkowi o jednym z takich drobiazgów, gdy Marcin dla żartu zastąpił jej drogę.

„My mamy dużo takich drobnych właśnie nieporozumień” – mówiła.

Ich relacja nie wygląda więc na pozbawioną różnic. Wręcz przeciwnie – Dominika otwarcie przyznaje, że charakterami i podejściem do życia potrafią mocno się różnić. Mimo to razem wychowują syna i przygotowują się na narodziny kolejnego dziecka.