Czwartkowy wieczór przy Woronicza zdecydowanie nie należał do spokojnych. TVP zaprosiła swoje gwiazdy na prezentację jesiennej ramówki, a czerwony dywan szybko stał się miejscem nie tylko do pozowania do zdjęć. Nie zabrakło też żartów, które mogły wprawić niektórych w niemałe zakłopotanie.
W centrum jednej z takich sytuacji znalazła się Marzena Rogalska. Dziennikarka ponownie rozwija swoją karierę w TVP i najwyraźniej nie może narzekać na brak zawodowych wyzwań. Wśród powierzonych jej projektów znalazło się między innymi „Kocham Cię Polsko”, gdzie w ostatnim czasie zaszły istotne zmiany.

Jedną z nich była roszada w składzie kapitanów drużyn. W poprzednim sezonie obok Michała Koterskiego pojawiał się Filip Gurłacz. Aktor spędził jednak w programie tylko jeden sezon, ponieważ liczne obowiązki zawodowe nie pozwoliły mu pogodzić kolejnych nagrań z pracą przy innych produkcjach.
Jego miejsce zajął Łukasz Kadziewicz. Były siatkarz jest już dobrze znany widzom TVP, ponieważ współprowadzi „Pytanie na śniadanie” razem z Agnieszką Woźniak-Starak.
Rogalska nie ukrywała, że odejście Gurłacza nie było dla niej łatwe. W rozmowie ze Złotą Sceną mówiła o aktorze z dużą sympatią i tłumaczyła, dlaczego nie pojawi się w kolejnym sezonie programu.
„Nasz Filip Gurłacz, którego kochamy i któremu kibicujemy, jest bardzo zajęty. Ma tyle seriali, filmów, że niestety kalendarz nie pozwolił mu na bycie z nami w drugim sezonie, ale bardzo pięknie przekazał pałeczkę Łukaszowi Kadziewiczowi” – mówiła wówczas.

Podczas prezentacji jesiennej ramówki wyglądało jednak na to, że Marzena zostawiła te emocje za sobą. Z uśmiechem pojawiła się na ściance, a jednym z jej towarzyszy był Michał „Misiek” Koterski.
To właśnie podczas przemieszczania się po czerwonym dywanie sytuacja nagle zrobiła się bardziej pikantna. W zakulisowym materiale TVP VOD Koterski postanowił bowiem rzucić uwagę, która natychmiast przyciągnęła uwagę.
Aktor zasugerował, że między Rogalską a Łukaszem Kadziewiczem może być coś więcej. Dziennikarka nie zamierzała jednak pozostawić tego bez komentarza.

„Najpierw w pierwszym sezonie nachodził mnie w garderobie, a teraz posądza mnie o romans z Kadziewiczem” – odpowiedziała wyraźnie rozbawiona, ale jednocześnie oburzona takim przedstawieniem sprawy.
Na tym jednak cała scena się nie skończyła. Do rozmowy włączył się sam Łukasz Kadziewicz, który zaczął żartobliwie spierać się z Koterskim. Atmosfera szybko zrobiła się bardzo swobodna, a cała sytuacja nabrała charakteru koleżeńskiej przepychanki.

Rogalska w końcu postanowiła podsumować zamieszanie po swojemu. Jej riposta była krótka i najwyraźniej miała zakończyć temat.
„Co ja poradzę, że tak się o mnie starają” – stwierdziła z uśmiechem.