Barbara Kurdej-Szatan zabrała głos o małżeństwie. Jej słowa potwierdziły, co dzieje się między nią a Rafałem

Barbara Kurdej-Szatan niedawno świętowała swoje urodziny. Z tej okazji Rafał Szatan opublikował w mediach społecznościowych wyjątkowo ciepłe nagranie z żoną i dołączył do niego pełen emocji wpis. Wspomniał w nim jednak również o małżeńskich sprzeczkach. Teraz aktorka została zapytana, o co właściwie najczęściej kłócą się ze swoim mężem. Jej odpowiedź sporo wyjaśniła.

41-letnia Barbara Kurdej-Szatan mogła liczyć na mnóstwo urodzinowych życzeń. Wśród osób, które postanowiły publicznie złożyć jej życzenia, oczywiście znalazł się także jej mąż, Rafał Szatan. Aktor pokazał na Instagramie nagranie ze wspólnej wyprawy motorówką i przy okazji bardzo osobiście zwrócił się do ukochanej.

„Dziś są Jej urodziny. Kobiety, która każdego dnia przypomina mi, że wrażliwość jest siłą, a spontaniczność pięknym sposobem przeżywania życia. Dziękuję Ci za uśmiech, za ciepło (…) za wszystkie małe i wielkie chwile, które dzięki Tobie mają więcej kolorów. Życzę Ci Kochanie, żebyś zawsze pozostała sobą – taką, jaka jesteś: pełną światła, emocji, odwagi i marzeń! Kocham Cię” – napisał Rafał Szatan.

Romantyczny wpis miał jednak jeszcze jeden szczegół, który przyciągnął uwagę. Mąż aktorki wspomniał bowiem, że w ich związku zdarzają się także sprzeczki. Nie trzeba było długo czekać, by Barbara została zapytana, co dokładnie kryje się za tymi słowami.

W najnowszym wywiadzie aktorka postanowiła odnieść się do tematu. Jej odpowiedź pokazuje, że nawet w długoletnim związku nie zawsze wszystko przebiega idealnie.

Kurdej-Szatan przyznała, że niedługo przed rozmową z Rafałem doszło między nimi do małżeńskiej kłótni. Jak sama wyjaśniła, właśnie do tej sytuacji jej mąż mógł nawiązywać w swoim urodzinowym wpisie.

„Wiesz co, akurat jakoś byliśmy dzień po jakiejś tam kłótni naszej małżeńskiej, dlatego do tego tak Rafał chyba nawiązał. Ale czego dotyczą? O i różnych rzeczy, wiesz, jakichś takich niepotrzebnych nieporozumień, jakichś przyzwyczajeń swoich, których druga strona nie ma” – wyznała Barbara.

Aktorka nie ukrywała, że powodem spięć bywają również codzienne sytuacje. Czasem wystarczy zmęczenie, natłok obowiązków czy różnice w przyzwyczajeniach, żeby pojawiło się niepotrzebne napięcie.

„Często to są takie pierdoły, które powodują też zmęczenie na przykład albo nadmiar obowiązków. Ale u nas wszystko dobrze, żeby nie było” – podsumowała z uśmiechem.

Tym samym Barbara Kurdej-Szatan jasno zaznaczyła, że małżeńskie sprzeczki nie oznaczają kryzysu. Z jej słów wynika raczej, że podobnie jak w wielu związkach, także u nich zdarzają się drobne nieporozumienia, które szybko schodzą na dalszy plan.