Maryla Rodowicz nie zamierza zwalniać. Padła jasna deklaracja w sprawie dalszej kariery

Maryla Rodowicz od lat pozostaje jedną z najbardziej charakterystycznych postaci polskiej sceny muzycznej i nic nie wskazuje na to, by w najbliższym czasie chciała z niej zejść. Choć temat emerytury regularnie powraca, artystka nie ukrywa, że nadal ma ochotę występować i spotykać się z publicznością.

Autorka „Niech żyje bal” właśnie rozwiała wszelkie wątpliwości dotyczące swoich zawodowych planów. Zamiast myśleć o odpoczynku, przygotowuje się do kolejnych koncertów. W jej przypadku chodzi zarówno o duże wydarzenia, które przyciągają szeroką publiczność, jak i bardziej kameralne spotkania z widzami.

Rodowicz podkreśla, że ten drugi rodzaj występów jest dla niej szczególnie ważny. Ma w swoim dorobku wiele utworów opartych na poetyckich tekstach, które — jej zdaniem — najlepiej sprawdzają się w bardziej intymnej atmosferze.

„Muszę grać kameralne koncerty w salach, bo mam taki repertuar. Mam bardzo dużo piosenek z pięknymi tekstami poetyckimi, które wymagają kameralnego odbioru” — tłumaczyła w rozmowie z „Faktem”.

Na tym jednak nie poprzestała. Jej kolejna deklaracja nie pozostawia większego pola do interpretacji.

„W ogóle nie mam dość. Jestem nienasycona” — wyznała gwiazda.

Emerytura? Maryla Rodowicz nadal chce pracować

Rodowicz wielokrotnie podkreślała, że sceniczna aktywność nie jest dla niej wyłącznie kwestią przyzwyczajenia. To także sposób na utrzymanie stabilności finansowej.

Artystka otwarcie mówiła wcześniej o wysokości swojego świadczenia emerytalnego. Jak przyznawała, sama emerytura nie zapewnia jej takiego komfortu, jakiego mogłaby oczekiwać po dekadach pracy na scenie.

W rozmowie z „Super Expressem” wyjaśniała, że jej sytuacja przez lata wyglądała inaczej, ponieważ kalendarz koncertowy był znacznie bardziej wypełniony.

„Nie mam tantiem. Tyle zarobię, ile sobie wyśpiewam gardłem. Wcześniej nie narzekałam, bo kalendarz pękał w szwach, więc miałam regularny przypływ gotówki. Teraz jest gorzej, ale trzeba patrzeć z optymizmem w przyszłość i mieć nadzieję, że będzie lepiej” — mówiła.

Wokalistka nie ukrywa również, że sporym obciążeniem są dla niej codzienne wydatki związane z utrzymaniem domu.

Duży dom oznacza duże rachunki

Maryla Rodowicz przyznała, że jednym z powodów, dla których nadal tak intensywnie pracuje, są koszty życia. Utrzymanie dużego domu wiąże się z regularnymi rachunkami, których nie sposób odłożyć na później.

„Pracuję dużo dlatego, że muszę opłacić rachunki. A jednak ten duży dom generuje codziennie duże koszty. Niestety, rachunki to rachunki i trzeba je płacić. W dodatku straciłam samochód, więc musiałam wynająć inny” — powiedziała w „Twoim Imperium”.

Mimo finansowych powodów stojących za jej aktywnością Rodowicz nie przedstawia swojej sytuacji wyłącznie w ponurych barwach. Nadal ma plany, chce koncertować i przede wszystkim nie czuje zmęczenia sceną.

Jej najnowsze słowa jasno pokazują, że Maryla Rodowicz nie zamierza jeszcze żegnać się z publicznością. Wręcz przeciwnie — wygląda na to, że przed nią kolejne występy i następne muzyczne wyzwania.