Ania Dąbrowska nie spodziewała się, że piosenka wydana wiele lat temu nagle stanie się jednym z najczęściej wykorzystywanych utworów w internetowych publikacjach związanych z piłką nożną. „W głowie” niespodziewanie zdobyło popularność wśród zagranicznych kibiców, a wszystko za sprawą jednego gestu znanego piłkarza.
Po zwycięstwie Hiszpanii nad Argentyną w finale Mistrzostw Świata w piłce nożnej 2026 media społecznościowe zostały zalane nagraniami z boiska, świętowania oraz kulisami wielkiego sukcesu drużyny prowadzonej przez Luisa de la Fuente. Kibice dzielili się emocjami, a zawodnicy również chętnie publikowali prywatne momenty w swoich mediach społecznościowych.

Wśród wielu relacji szczególną uwagę polskich internautów zwrócił wpis Pablo Gaviego. Hiszpański pomocnik, pokazując radość po zdobyciu mistrzowskiego tytułu, wykorzystał w swoim materiale utwór polskiej wokalistki.
Okazało się, że wybrana przez niego piosenka to właśnie „W głowie” Ani Dąbrowskiej. Dla wielu osób był to ogromny pozytywny szok, ponieważ utwór nagle zaczął pojawiać się przy kolejnych filmach związanych z mundialowymi emocjami.
Sama artystka przyznała, że trudno jej uwierzyć w skalę tego zjawiska. Nie ukrywała, że zupełnie nie przewidziała takiego obrotu spraw.

„Moja piosenka ‘W głowie’ jest hitem międzynarodowym! Nie no, żartuję, oczywiście. Piosenka ‘W głowie’ jest nieoczekiwanie zamieszczana pod filmikami związanymi z piłką nożną. Był finał mundialu, dlatego też bardzo wszystkim dziękuję i pozdrawiam” – przekazała w relacji na Instagramie.
Popularność utworu nie ograniczyła się jednak tylko do mundialu. Piosenka już wcześniej zdobywała ogromne zainteresowanie na TikToku, gdzie wykorzystano ją w ponad 1,5 miliona nagrań.
Dla Ani Dąbrowskiej największym zaskoczeniem jest fakt, że utwór, który miał premierę w 2016 roku, po latach otrzymał drugie życie i dotarł również do odbiorców spoza Polski.
Wokalistka zdradziła, że o nowym trendzie jako pierwsza poinformowała ją córka, która zauważyła popularność piosenki wśród użytkowników TikToka.

„Jestem kompletnie zaskoczona, nie wiem, co się dzieje. Moja córka, która zna TikToka, jako pierwsza pokazała mi, że ludzie wykorzystują w filmikach moją piosenkę. Fajnie, cieszę się z tego. Choć jest to też dla mnie dosyć dziwne, ponieważ treść utworu nie współgra z tym trendem” – powiedziała w audycji „Folder ulubione”.
Artystka cieszy się jednak, że jej muzyka znalazła nowych odbiorców i po latach trafiła do osób, które wcześniej mogły jej nie znać.