Choć dziś Edyta Górniak koncentruje się przede wszystkim na muzyce i nowych projektach, a coraz częściej pokazuje się także u boku syna Allana, był w jej życiu okres pełen trudnych doświadczeń. Jednym z najbardziej bolesnych momentów okazało się zakończenie małżeństwa z Dariuszem Krupą. Teraz artystka wróciła do tamtych wydarzeń i zaskoczyła tym, jak po latach je ocenia.
W życiu prywatnym piosenkarka niejednokrotnie mierzyła się z rozczarowaniami. Przez lata była związana z kilkoma znanymi osobami, między innymi Robertem Janowskim, Dariuszem Kordkiem, Piotrem Kraśką czy Adamem Sztabą. Największe emocje wzbudzało jednak jej małżeństwo z Dariuszem Krupą, z którym doczekała się syna Allana.

Para pobrała się w 2005 roku. Kilka lat później ich relacja zaczęła się rozpadać. W 2009 roku Edyta Górniak poinformowała o separacji oraz zakończeniu współpracy zawodowej z mężem. Rozwód został sfinalizowany 24 lutego 2010 roku i właśnie do tego dnia wokalistka wróciła we wspomnieniach.
Zapytana o najszczęśliwszy moment swojego życia odpowiedziała w sposób, którego niewielu mogło się spodziewać. Bez wahania wskazała rozwód jako wydarzenie, które całkowicie odmieniło jej dalszą drogę.
„Rozwód” — odpowiedziała krótko, a po chwili wyjaśniła, dlaczego właśnie ten dzień uważa za przełomowy.
Jak przyznała, zakończenie małżeństwa oznaczało dla niej początek zupełnie nowego etapu. To właśnie wtedy odzyskała poczucie wolności i zaczęła odkrywać własną siłę.

„Zaczęłam nowy etap życia, który mnie uwolnił i umocnił. Pomógł mi odnaleźć siebie taką, jakiej nie znałam wcześniej. Musiałam odnaleźć w sobie wszelkie pokłady siły. Szukałam we wszystkich zakamarkach. Znalazłam jej na tyle dużo, że dotrwałam do dziś. Jestem wolna, szczęśliwa i wszystkim polecam” — powiedziała.
Artystka nie ukrywa jednak, że sam proces rozstania był bardzo trudnym doświadczeniem. Doskonale pamięta emocje, jakie towarzyszą zakończeniu wieloletniego związku, dlatego z dużą empatią podchodzi do osób przechodzących przez podobne chwile.

Podkreśliła również, że unika śledzenia medialnych doniesień o rozwodach innych znanych osób. Zamiast oceniać cudze historie, woli okazywać współczucie tym, którzy muszą zmierzyć się z takim etapem życia, zwłaszcza gdy wszystko odbywa się na oczach opinii publicznej.
Zdaniem Edyty Górniak najważniejsze jest to, co dzieje się już po zakończeniu najtrudniejszego okresu. Wierzy, że nawet najbardziej bolesne doświadczenia mogą prowadzić do odkrycia własnej siły i rozpoczęcia nowego rozdziału.
„To jest długi proces, ale zawsze odnajduje się w sobie kogoś lepszego, niż mogliśmy nawet podejrzewać” — podsumowała.

Obecnie wokalistka patrzy w przyszłość z optymizmem. Razem z synem Allanem bierze udział w nowym muzycznym show Polsatu „Hitster”, którego premiera zaplanowana jest na jesień. Wszystko wskazuje na to, że przed artystką otwiera się kolejny ważny etap — tym razem związany przede wszystkim z muzyką i nowymi wyzwaniami.