Sandra Kubicka od lat jest kojarzona z modą, sesjami zdjęciowymi i światem modelingu, ale droga do tego miejsca wcale nie była tak lekka, jak mogło się wydawać z zewnątrz. Zaczynała bardzo wcześnie i już jako nastolatka funkcjonowała w rytmie castingów, planów zdjęciowych i długich godzin pracy.
W swoich wcześniejszych wspomnieniach nie ukrywała, że początki nie należały do łatwych. Opowiadała o stresie, presji i sytuacjach, w których brakowało jej odwagi, by powiedzieć, że coś jest nie tak. Wspominała między innymi wielogodzinne sesje oraz pracę w niewygodnych stylizacjach jeszcze jako bardzo młoda dziewczyna.
View this post on Instagram
Po latach zdecydowała, że sama ustali zasady swojej obecności w branży. Ostatecznie na pewien czas odsunęła się od modelingu i postawiła na bardziej stabilne życie. Z czasem jednak wróciła do świata mody już na własnych warunkach.
Tym razem znów zrobiło się o niej głośno — ale w zupełnie innym kontekście.
Do Warszawy przyjechał Andrew Wave, internetowy twórca znany z nietypowych akcji w przestrzeni miejskiej i spontanicznych wyzwań. Tym razem pojawił się ze swoim projektem opartym na szybkich metamorfozach i zaskakiwaniu uczestników.

Kubicka została zaczepiona na ulicy i usłyszała prostą propozycję. W torbie czekała przygotowana dla niej stylizacja. Warunek był jeden — miała ją przymierzyć od razu na miejscu. Jeśli efekt przypadnie jej do gustu, mogła zachować cały zestaw.
Choć sytuacja wyglądała dość niecodziennie, Sandra nie wycofała się. Organizator przygotował mobilną przebieralnię przypominającą teatralną kurtynę i po krótkim namyśle modelka weszła do środka.
Po chwili wyszła już w nowej stylizacji.

Tym razem postawiono na jasną, długą sukienkę w odcieniu żółci z dopracowanymi detalami, podkreśloną talią i odważniejszym krojem. Całość przyciągała uwagę, ale bardziej niż sama kreacja liczyła się reakcja Sandry.
Widać było, że dobrze czuje się w tym wydaniu. Internauci szybko zaczęli komentować nagranie i zwracali uwagę, że cała akcja wyglądała bardziej jak spontaniczna sesja zdjęciowa niż zwykłe uliczne wyzwanie.
Pod materiałem nie zabrakło zachwytów nad efektem końcowym i komentarzy, że właśnie w takich modowych eksperymentach Kubicka czuje się najlepiej.