Jeszcze kilka dni temu widzowie oglądali Anitę Werner przy głównym wydaniu „Faktów”. Ostatni raz pojawiła się na antenie 10 czerwca, a później nagle zniknęła z ekranu. Teraz wiadomo już, co było powodem jej nieobecności.
Dziennikarka od lat należy do najbardziej rozpoznawalnych twarzy telewizji informacyjnej. Poza pracą przy wieczornych wydaniach „Faktów” angażuje się również w projekty dokumentalne i współtworzy książki poświęcone piłce nożnej razem ze swoim partnerem Michałem Kołodziejczykiem.

Na co dzień pozostaje też aktywna w mediach społecznościowych i regularnie pokazuje fragmenty swojego życia poza studiem. Tym razem jednak przez chwilę było u niej wyraźnie ciszej.
Powód okazał się bardzo prosty.
Anita Werner wyjechała na urlop razem z ukochanym i wybrała miejsce, które od dawna znajdowało się wysoko na jej podróżniczej liście marzeń. Dziennikarka opublikowała serię zdjęć i nie ukrywała emocji.

„Hello Wyspy Owcze! Aaa!!! Ale tu jest pięknie! Właśnie spełniam moje kolejne podróżnicze marzenie i jestem totalnie zachwycona! Jestem tu dopiero niecałe dwie doby, ale jak na razie, to co tu widzę, przerasta moje najśmielsze oczekiwania. Ta potęga natury jest obezwładniająca, a do tego jest tak pusto, dziko i spokojnie. No i wszędzie są owce, naprawdę. Na Wyspach Owczych mieszka około 55 tysięcy ludzi i 70 tysięcy owiec” — napisała.
Na fotografiach pojawiły się nie tylko krajobrazy, ale także kadry z Michałem Kołodziejczykiem.

Pod wpisem szybko zrobiło się tłoczno. Internauci pisali o zazdrości, zachwycie i życzyli parze udanego odpoczynku. Niektórzy przyznawali nawet, że po tych relacjach sami zaczęli rozważać podróż na Wyspy Owcze.
Wygląda na to, że tym razem zamiast świateł studia Anita wybrała ciszę, naturę i chwilę oddechu.