Roksana Węgiel otwarcie o Steczkowskiej. Tego elementu eurowizyjnego show nie mogła przemilczeć

Występ Justyny Steczkowskiej na Eurowizji wciąż wywołuje ogromne emocje. Jedni byli zachwyceni widowiskiem i rozmachem, inni uznali, że momentami forma zaczęła dominować nad samą muzyką. Teraz do całej dyskusji dołączyła także Roksana Węgiel i jej słowa natychmiast odbiły się szerokim echem.

Justyna Steczkowska wróciła na eurowizyjną scenę po trzydziestu latach przerwy. W 2025 roku reprezentowała Polskę z utworem „Gaja” i zakończyła konkurs na 14. miejscu. Sam występ był jednak jednym z najgłośniej komentowanych momentów całego widowiska.

Wokół scenicznej oprawy pojawiło się mnóstwo opinii. Wcześniej swoje zdanie wyraziła już Kayah, która w rozmowie o tegorocznej reprezentantce Alicji Szemplińskiej pozwoliła sobie na mocną uwagę dotyczącą występu Steczkowskiej. Wspomniała o „tanich wygibasach i lataniu w przestworzach”, czym błyskawicznie wywołała medialną burzę.

Teraz głos zabrała także Roksana Węgiel. Młoda wokalistka została zapytana o komentarz do całej sytuacji i choć zaznaczyła, że nie chce wdawać się w konflikt, przyznała otwarcie, że sama również nie do końca odnajduje się w takim klimacie scenicznym.

„Ja nie jestem fanką takiego bawienia się w wiedźmy. Pytanie, kto ma jakie wartości. Ja jestem katoliczką i po prostu to nie było w moim klimacie też” powiedziała bez ogródek.

Jednocześnie Roksana podkreśliła, że bardzo docenia wokalne możliwości Justyny Steczkowskiej. Wspomniała też o Alicji Szemplińskiej, którą oceniła bardzo pozytywnie.

Węgiel nie ukrywa również, że sama myśli o powrocie na eurowizyjną scenę. Po zwycięstwie w Eurowizji Junior coraz częściej zastanawia się nad udziałem w dorosłej wersji konkursu. Jak przyznała, potrzebowałaby jednak utworu, który naprawdę w pełni by ją przekonał.

Do słów Kayah odniosła się także sama Justyna Steczkowska. Artystka zaznaczyła, że nie żywi urazy i nie zamierza wracać do dawnych nieporozumień. Przyznała jednocześnie, że od dawna nie miała okazji spotkać się z Kayah osobiście.