Elżbieta Romanowska wyznała, co naprawdę łączy ją z Maserakiem. Tego się po niej nie spodziewano

Elżbieta Romanowska i Rafał Maserak po latach znów pojawią się razem na scenie. Tym razem połączy ich jubileuszowa, 10. edycja Festiwalu Weselnych Przebojów. Wydarzenie będzie transmitowane 14 i 15 sierpnia w Polsacie o godz. 19.55. Dla obojga nie będzie to jednak pierwsza wspólna przygoda przed kamerami.

Ich relacja zaczęła się w 2016 roku, kiedy zostali tanecznym duetem w piątej edycji „Tańca z gwiazdami” emitowanego przez Polsat. Wspólnie dotarli wtedy do finału i wywalczyli drugie miejsce. Od tamtego czasu ich znajomość zdecydowanie nie ogranicza się już do wspomnień z parkietu.

Romanowska mówi o Maseraku z dużym sentymentem i bez wahania przyznaje, że łączy ich wyjątkowa więź. Aktorka żartuje nawet, że przez te wszystkie lata stali się dla siebie niczym małżeństwo. Jednocześnie podkreśla, że poza zawodową chemią jest między nimi prawdziwa przyjaźń.

„Fantastyczna. Jesteśmy przede wszystkim małżeństwem, ale jesteśmy też przyjaciółmi. I świetnie się ze sobą bawimy. Możemy się nie widzieć bardzo długo, ale ten moment, kiedy razem się spotykamy, no to tak, jakbyśmy się widzieli, nie wiem, wczoraj czy przedwczoraj” – opowiedziała reporterowi Pomponika Damianowi Glince Elżbieta Romanowska.

Aktorka uważa, że wspólna praca z Maserakiem niemal zawsze oznacza sporą dawkę śmiechu i spontaniczności. Przez lata nauczyli się funkcjonować razem również poza parkietem, dlatego kolejne projekty przychodzą im znacznie łatwiej.

„Mam takie poczucie, że w momencie, kiedy gdzieś idziemy razem, gdzieś bierzemy udział w jakimś jeszcze innym projekcie niż taneczny, to my mamy już takie połączenie, że gwarantowana jest dobra zabawa i pełne szaleństwo” – mówiła Romanowska.

Nie bez znaczenia jest też ich różnica charakterów. Elżbieta przyznaje, że częściej to ona pilnuje, by wszystko było dopięte i pod kontrolą. Maserak ma natomiast zupełnie inną energię. Jego spontaniczność sprawia, że aktorka sama potrafi trochę zwolnić i przestać wszystko kontrolować.

„Oboje mamy dystans i poczucie humoru. Ja jestem niby trochę bardziej taka ogarniająca i trzymająca lejce, a Rafał właśnie takim cudownym, przysłowiowym wariatem, który przede wszystkim też powoduje, że te lejce zostają trochę popuszczone. I to jest tak, że my się uzupełniamy nawzajem” – wyjaśniła.

Romanowska nie ukrywa również, że w pracy może na niego liczyć. Po niemal dziesięciu latach znajomości ma przekonanie, że nawet w trudniejszym momencie nie zostanie sama z problemem. Ich współpraca opiera się na wzajemnym wsparciu i zaufaniu.

„Kiedy pracujemy razem, to myślę, że oboje, to mogę powiedzieć po tych dziesięciu latach swobodnie, mamy takie poczucie, że cokolwiek się wydarzy, to ta druga osoba pomoże, poratuje. Zawsze razem jakoś z tego wybrniemy” – przyznała aktorka.

Okazuje się jednak, że Romanowska chciałaby jeszcze raz przeżyć z Maserakiem emocje związane z „Tańcem z gwiazdami”. Choć od ich wspólnego występu minęło już sporo czasu, wspomnienia z programu wciąż są dla niej ważne.

Aktorka wprost zdradziła, że marzy o ponownym pojawieniu się z nim na tanecznym parkiecie. „Na pewno chciałabym, żeby z nim kiedyś jeszcze zatańczyć w ‘Tańcu z gwiazdami’” – powiedziała Elżbieta Romanowska.

Teraz ich kolejne wspólne spotkanie będzie można zobaczyć podczas Festiwalu Weselnych Przebojów. Tym razem zamiast rywalizacji o punkty czeka ich rola gospodarzy jubileuszowej edycji wydarzenia.