Marcela Leszczak i Michał Koterski nie są już małżeństwem. Ich związek przeszedł przez wiele zakrętów, a ostateczne rozstanie okazało się znacznie bardziej emocjonalne, niż mogło się wydawać. Choć podczas wizyty w sądzie oboje zachowywali się swobodnie, po ogłoszeniu wyroku Marcela nie była w stanie powstrzymać łez. Niedługo później spotkała się z przyjaciółkami. Przygotowały dla niej wieczór, który miał pomóc jej odzyskać uśmiech. Uwagę przyciągnął jednak szczególny tort z napisem, obok którego trudno przejść obojętnie.
Rozwód Leszczak i Koterskiego. Po wyroku pojawiły się łzy
Historia Marceli Leszczak i Michała Koterskiego od dawna nie należała do najspokojniejszych. Para przeżywała rozstania i powroty, a po ślubie wydawało się, że uda im się zbudować wspólną przyszłość. Ostatecznie ich drogi ponownie się rozeszły, a sprawa trafiła na salę sądową.

13 października 2026 roku małżeństwo celebrytów oficjalnie dobiegło końca. Tego dnia oboje pojawili się w sądzie i początkowo trudno było dostrzec między nimi napięcie. Rozmawiali na korytarzu, a nawet żartowali, sprawiając wrażenie, jakby potrafili zachować dystans do całej sytuacji.
Atmosfera zmieniła się jednak po ogłoszeniu decyzji sądu. Marcela Leszczak nie ukrywała już emocji. Zamiast spokojnie opuścić budynek, wyszła z sali rozpraw ze łzami w oczach. Ten moment pokazał, że nawet jeśli rozstanie jest ostateczne, zamknięcie wspólnego rozdziału po latach nie musi być łatwe.
Przyjaciółki przygotowały jej wyjątkowy wieczór. Tort zrobił wrażenie

Po trudnych chwilach w sądzie Marcela mogła liczyć na bliskie osoby. Zamiast zostawać sama z emocjami, postanowiła spędzić czas w gronie przyjaciółek, które zadbały o to, by ten wieczór przyniósł jej choć trochę radości.
Na spotkanie wybrała dopasowaną bordową bluzkę z koronki i czarne spodnie z rozszerzanymi nogawkami. Całość miała wyrazisty charakter, a sama impreza stała się okazją do symbolicznego rozpoczęcia nowego etapu.
Najwięcej uwagi przyciągnął jednak czarny tort ozdobiony białym napisem: „HOTTEST EX WIFE EVER”, czyli „Najgorętsza była żona wszech czasów”. Trudno o bardziej wymowny akcent wieczoru po rozwodzie!
Marcela opublikowała na Instagramie nagrania i zdjęcia ze spotkania. Przy okazji wyjaśniła, że nie chodziło jej o świętowanie końca małżeństwa. Znacznie ważniejsze okazały się obecność przyjaciółek, ich troska i wsparcie w momencie, gdy emocje wciąż były bardzo świeże.

„Można zamknąć trudny rozdział”. Leszczak wyjaśniła, co naprawdę było dla niej ważne
W swoim wpisie celebrytka wróciła myślami do dnia rozprawy i przyznała, jak wiele znaczył dla niej gest bliskich kobiet. Po stresującym doświadczeniu otrzymała coś, czego nie da się zastąpić żadnym prezentem – poczucie, że nie musi przechodzić przez trudny czas samotnie.
„Jeszcze niedawno stałam na sali rozpraw ze łzami w oczach. Dziewczyny podarowały mi ten wieczór pełen ciepła i uśmiechu, przypominając mi, jak wielką siłę ma kobieca przyjaźń. Dziękuję. Nie celebrujemy rozwodu, ale obecność, wsparcie i to, że w trudnych chwilach mamy siebie. Można zamknąć trudny rozdział z szacunkiem, bez (…) goryczy, a jednocześnie z odwagą otworzyć serce na to, co jeszcze pięknego przed nami” – napisała Marcela.
View this post on Instagram
Jej słowa pokazują, że za efektownym tortem i imprezowym nastrojem kryje się znacznie bardziej osobista historia. Rozwód był dla niej trudnym przeżyciem, ale wsparcie przyjaciółek pomogło jej spojrzeć w przyszłość z większym spokojem.
Czy to początek zupełnie nowego etapu w życiu Marceli Leszczak? Jedno jest pewne: celebrytka podkreśla, że chce zamknąć przeszłość z szacunkiem i skupić się na tym, co jeszcze przed nią.