Anna Wendzikowska znów jest singielką. Miała wyjść za mąż, ale wszystko się zmieniło

Anna Wendzikowska nie ma za sobą łatwych doświadczeń miłosnych. Po kilku nieudanych relacjach w końcu uwierzyła, że znalazła osobę, z którą może zbudować wspólną przyszłość. Były zaręczyny, szczere wyznania o szczęściu i nadzieja na nowy rozdział. Dziś wiadomo już jednak, że ta historia nie zakończy się ślubem. Dziennikarka potwierdziła, że jej związek dobiegł końca, a ona sama od kilku miesięcy ponownie żyje w pojedynkę.

Anna Wendzikowska przeszła przez trudne chwile
Widzowie przez lata kojarzyli Annę Wendzikowską przede wszystkim z programem „Dzień Dobry TVN”. Dziennikarka była związana ze śniadaniówką przez 15 lat, ale ostatecznie zdecydowała się odejść ze stacji. Jako powody wskazywała napiętą atmosferę w pracy oraz konflikty z ówczesnymi przełożonymi.

Również jej życie osobiste nie zawsze układało się tak, jak sobie wymarzyła. Jeszcze przed narodzinami drugiego dziecka rozstała się z partnerem. W efekcie musiała odnaleźć się w nowej rzeczywistości, która okazała się wyjątkowo wymagająca.

„Zrobiłam wszystko, co mogłam zrobić (…) a to wciąż nie było wystarczająco. No i to mnie doprowadziło do momentu, kiedy trzy tygodnie po porodzie zostałam sama” – wspominała w mediach społecznościowych.

Mimo bolesnych przeżyć nie zamknęła się na kolejne uczucie. Po pewnym czasie w jej życiu pojawił się nowy mężczyzna, a Wendzikowska zaczęła wierzyć, że tym razem wszystko potoczy się inaczej.

Zaręczyny dawały nadzieję na szczęśliwe zakończenie

Dziennikarka otwarcie mówiła o tym, jak zmieniło się jej podejście do związków. Nie chciała już za wszelką cenę dopasowywać się do drugiej osoby ani zastanawiać się, czy spełnia jej oczekiwania. Zależało jej na relacji, która będzie zgodna z jej potrzebami i wartościami.

„Moje życie zaczęło być tak fajne, że pomyślałam, że ja zaproszę do niego kogoś, kto będzie wartością dodaną, kto sprawi, że to moje życie będzie lepsze” – wyznała w rozmowie z Pudelkiem.

Z czasem Wendzikowska oficjalnie poinformowała o zaręczynach. Nie ukrywała radości i przekonywała, że nigdy wcześniej nie czuła się tak szczęśliwa. Wszystko wskazywało na to, że tym razem jej prywatne marzenia wreszcie zaczną się spełniać.

Później jednak pojawiły się sygnały, że coś mogło się zmienić. Podczas imprezy urodzinowej dziennikarki uwagę zwrócił brak jej narzeczonego. Ostatecznie okazało się, że wspólna przyszłość, o której jeszcze niedawno mówiła, nie dojdzie do skutku.

Wendzikowska potwierdziła rozstanie. Od maja jest sama

Dziś nie ma już wątpliwości, że związek należy do przeszłości. W jednym z najnowszych wywiadów była gwiazda TVN przyznała, że od maja ponownie jest singielką.

Co ciekawe, tym razem nie mówi o poszukiwaniu nowego partnera. Wręcz przeciwnie, podkreśla, że nie chce wchodzić w kolejną relację tylko po to, by nie być samej.

„Kiedy człowiek jest już ugruntowany w sobie, to się przede wszystkim nie potrzebuje związku za wszelką cenę. Nie ma też tendencji do wchodzenia w byle jakie czy, nawiasem mówiąc, wystarczające relacje” – powiedziała w rozmowie z tygodnikiem „Na żywo”.

Jej podejście pokazuje, że po kolejnych miłosnych rozczarowaniach zaczęła patrzeć na szczęście z innej perspektywy. Nie chodzi już o znalezienie kogoś za wszelką cenę, lecz o życie, w którym nie trzeba rezygnować z siebie, by utrzymać relację.

Anna Wendzikowska skupia się na sobie i córkach

Choć ostatni związek nie zakończył się tak, jak planowała, dziennikarka nie traktuje tego doświadczenia wyłącznie jako porażki. Przyznaje, że zmieniło ono jej sposób myślenia o szczęściu.

„Przede wszystkim przedefiniowałam to, czym jest dla mnie szczęście” – wyznała. Jak dodała, dawniej wyobrażała sobie, że osiągnie je dopiero wtedy, gdy wszystkie elementy jej życia idealnie się ułożą. Dziś wie, że taki stan może być krótkotrwały, a czasem wcale nie nadchodzi.

Obecnie najwięcej uwagi poświęca sobie i swoim córkom. Chce doceniać codzienność, zamiast bezustannie czekać na idealny moment.

Wendzikowska zauważa również, jak szybko dorastają jej dzieci. Z uśmiechem przyznaje, że coraz częściej powtarza słowa, które kiedyś słyszała od własnych rodziców. To właśnie upływający czas przypomina jej, jak ważne jest korzystanie z chwil, które ma teraz.

Na razie dziennikarka nie zapowiada kolejnego związku. Po zaręczynach, które miały otworzyć nowy rozdział w jej życiu, postanowiła skoncentrować się na sobie i rodzinie. Tym razem nie zamierza za wszelką cenę szukać miłości.