Doda znów nie zamierzała owijać w bawełnę. Przy okazji swojego udziału w nowym muzycznym show „Hitster. Muzyczna gra przebojów” wokalistka została zapytana o kondycję współczesnej muzyki. Jej odpowiedź była wyjątkowo bezpośrednia. Artystka uważa, że dzisiejsze piosenki mają coraz mniejsze szanse, by zapisać się w historii tak jak największe przeboje sprzed lat.
Nowy program Polsatu zadebiutuje już w sobotę 3 października. „Hitster. Muzyczna gra przebojów” powstał na bazie popularnej gry muzycznej, która zdobyła fanów w kilkudziesięciu krajach.

Polska odsłona formatu będzie emitowana w soboty i niedziele o godzinie 17:40. W każdym odcinku zmierzą się ze sobą dwa dwuosobowe zespoły, a wśród uczestników pojawią się znane postaci polskiego show-biznesu.
Program poprowadzą Piotr Kędzierski i Ida Nowakowska. Na ekranie zobaczymy między innymi Edytę Górniak, Justynę Steczkowską, Mandarynę, Michała Wiśniewskiego oraz Roksanę Węgiel.
Na planie nie mogło zabraknąć również Dody. Wokalistka z entuzjazmem opowiadała o swoim udziale w produkcji i przyznała, że znalazła się w programie nieprzypadkowo.

„Między innymi sama sobie na to zapracowałam, oczywiście również z moją ekipą, która stara się realizować moje szalone pomysły” – powiedziała.
Okazuje się jednak, że nawet Doda może mieć trudności z jednym z najważniejszych elementów gry. Uczestnicy będą musieli umieszczać utwory we właściwym miejscu na osi czasu. Dla wokalistki nie jest to zadanie stworzone wprost pod jej charakter.
„Oś czasu dla mnie nie istnieje, interesuje mnie tylko tu i teraz” – stwierdziła.
Najciekawsza część rozmowy pojawiła się jednak wtedy, gdy Doda została poproszona o wskazanie polskich przebojów, które uważa za ponadczasowe. Artystka bez większego namysłu wymieniła kilka nazwisk i utworów, które jej zdaniem zasłużyły na szczególne miejsce w historii polskiej muzyki.

„Jest dużo – i od Grechuty, po Perfect, przez Marylę Rodowicz i Ewę Banaszak” – wymieniała.
W tym momencie rozmowa zeszła na współczesne piosenki. Doda nie ukrywała, że ma z nimi pewien problem. Jej zdaniem obecne pokolenia nie będą miały tylu okazji do przeżywania utworów, które staną się prawdziwymi klasykami.
„Nasze pokolenia takich hitów nie mogą zaznać. Problem polega na tym, że odeszło się od warstwy lirycznej, tekst nie jest tak istotny (…)” – oceniła.

Wokalistka zwróciła też uwagę na zmiany, jakie przez lata zaszły w sposobie tworzenia muzyki przeznaczonej do radia. Jej zdaniem oczekiwania wobec utworów coraz częściej sprowadzają się do tego, aby były łatwe w odbiorze i nie wymagały od słuchacza większego zastanowienia.
„Mieliśmy też już wytyczne od radiostacji, już od dekady, żeby piosenki były jak najbardziej przyjazne i niezmuszające do jakichkolwiek głębszych przemyśleń (…), więc coraz głupsze, coraz prostsze, coraz bardziej infantylne są te utwory, zabierając możliwości zapisania się w historii dzięki temu” – podsumowała.
Doda nie ma więc wątpliwości, że pomiędzy dawnymi klasykami a dzisiejszymi hitami istnieje wyraźna różnica. Przy okazji promocji muzycznego programu powiedziała wprost, dlaczego jej zdaniem współczesnym piosenkom trudniej będzie osiągnąć status ponadczasowych przebojów.