Sebastian Karpiel-Bułecka i Miuosh połączą siły na scenie. Muzycy, którzy poznali się bliżej dzięki pracy przy „Must Be The Music”, przygotowali wspólny projekt koncertowy. Teraz oficjalnie potwierdzili szczegóły, a pierwsze reakcje internautów pokazują, że pomysł przypadł im do gustu.
W środowy poranek obaj artyści pojawili się w „Dzień Dobry TVN”, gdzie opowiedzieli o nadchodzącej trasie ZAKOPOWER x MIUOSH. To wyjątkowe przedsięwzięcie będzie jednocześnie świętowaniem 20-lecia zespołu Zakopower.

Pierwszy koncert zaplanowano na 1 października 2026 roku. Fani będą mieli okazję zobaczyć na jednej scenie dwa muzyczne światy, które tym razem połączą się w ramach wspólnej trasy.
Sebastian Karpiel-Bułecka już wcześniej przekazał swoim obserwatorom, że rozpoczęła się sprzedaż biletów. W mediach społecznościowych zaprosił fanów na koncerty i zachęcił ich do wspólnego przeżycia tego muzycznego rozdziału.
„ZAKOPOWER x MIOUSH – czas otworzyć ten rozdział na żywo. Sprzedaż biletów właśnie ruszyła. Z kim widzimy się pod sceną?!” – napisał artysta.
Fani szybko zareagowali na wspólny projekt

Informacja o trasie niemal natychmiast wywołała poruszenie wśród internautów. Pod publikacją Sebastiana pojawiły się liczne wiadomości od osób, które już planują udział w wydarzeniach.
„Najlepiej” – można przeczytać w jednym z komentarzy.
Inni pisali: „Pięknie”, „Do zobaczenia”, „My też będziemy!” oraz „Super”.
Entuzjazm odbiorców nie powinien szczególnie dziwić. Sebastian Karpiel-Bułecka i Miuosh świetnie odnaleźli się również w roli jurorów „Must Be The Music”, a teraz ich współpraca przenosi się z telewizyjnego studia na koncertowe sceny.
Dla Zakopower będzie to przy okazji szczególny moment. Zespół świętuje bowiem dwie dekady działalności, a wspólna trasa z Miuoshem będzie jednym z elementów tego jubileuszu.

W życiu Sebastiana i Pauliny ostatnio nie brakuje powodów do świętowania
Muzyk ma zresztą ostatnio więcej powodów do uśmiechu. Kilka dni wcześniej razem z Pauliną Krupińską podzielił się inną radosną wiadomością dotyczącą ich rodziny.
Tym razem bohaterką wydarzenia była ich ukochana jamniczka Lusia, która obchodziła urodziny. Para przyznała, że kiedyś trudno byłoby im uwierzyć, że będą z taką radością świętować urodziny psa.
„Gdyby ktoś nam kiedyś powiedział, że będziemy świętować urodziny psa, to byśmy nie uwierzyli. Ale przepadliśmy, bo Lusia jest dla nas członkiem rodziny i każdego dnia cieszymy się, że jest z nami” – napisali.
Wygląda więc na to, że w domu Sebastiana Karpiela-Bułecki i Pauliny Krupińskiej powodów do radości zdecydowanie ostatnio nie brakuje. Teraz przed muzykiem kolejne emocje – tym razem związane z wielką, wspólną trasą koncertową.