Marina Łuczenko pokazuje luksus bez hamulców. Metki za dziesiątki tysięcy i fala komentarzy

Marina Łuczenko-Szczęsna od lat budzi emocje nie tylko swoją obecnością w mediach, ale przede wszystkim stylem życia, który chętnie pokazuje w sieci. Choć zaczynała jako wokalistka, dziś znacznie częściej mówi się o niej w kontekście mody i luksusowych wyborów niż kolejnych muzycznych projektów.

Związek z Wojciechem Szczęsnym sprawił, że przez długi czas była oceniana przez pryzmat jego kariery. Pojawiały się złośliwe komentarze, a sama Marina nie ukrywała, że chce udowodnić swoją niezależność i przedsiębiorczość. Z czasem postawiła na rozwój w mediach społecznościowych, gdzie współprace reklamowe stały się jej głównym źródłem dochodu.

@marina_official Quiet luxury?old money?naaaahhh🤣 🤪 a tak serio , LV powrót do 2000 jest dla mnie iconic Chcecie opis stylówki? #lv #louisvuiton #murakami #viviennewestwood #rayban ♬ DESIGNER (Preview) – Eryk Moczko

Dziś 36-latka konsekwentnie buduje wizerunek kobiety, która doskonale odnajduje się w świecie mody premium. Jej garderoba to mieszanka projektów największych domów mody oraz pojedynczych elementów z popularnych sieciówek, choć to właśnie te pierwsze dominują. Marina śledzi trendy i bez wahania sięga po rzeczy prosto z wybiegów.

Ostatnio ponownie zrobiło się o niej głośno za sprawą krótkiego nagrania opublikowanego na TikToku. W materiale pokazuje swoje najnowsze zakupy — dodatki i ubrania, których łączna wartość robi wrażenie. Wśród nich znalazła się między innymi torebka Louis Vuitton za około 30 tysięcy złotych, kolejny model tej samej marki za 5,5 tysiąca oraz koszulka Vivienne Westwood wyceniana na około 700 złotych.

Nagranie nie było jednak tylko prezentacją stylizacji. W tle słychać fragment utworu Eryka Moczko z wymownymi słowami o wydawaniu ogromnych kwot na designerskie rzeczy, co tylko podkręciło odbiór całej publikacji. Opis pod filmem również nie pozostawił miejsca na niedomówienia.

– Cichy luksus? Stare pieniądze? Nieee – napisała Marina, jasno sugerując, że nie interesuje jej dyskretna elegancja.

Reakcje pojawiły się błyskawicznie. Pod nagraniem zaczęły pojawiać się krytyczne komentarze, w których internauci zarzucali jej brak umiaru i dystansu do własnego wizerunku. Niektórzy podważali też powagę jej działalności, sprowadzając ją jedynie do roli żony znanego piłkarza.

Jedna z opinii szczególnie zwróciła uwagę celebrytki. Marina postanowiła odpowiedzieć, ale zrobiła to w swoim stylu.

– Zablokuję cię – proszę – napisała ironicznie, kończąc dyskusję krótkim, wymownym komentarzem.