Helena Englert nie zamierza zwalniać tempa. Po świetnym debiucie pokaże zupełnie nowe oblicze

Helena Englert może mieć powody do zadowolenia. Jej pierwszy występ w 19. edycji „Tańca z gwiazdami” zrobił bardzo dobre wrażenie, a wraz z Romanem Osadchiy zdobyła jedną z najwyższych not tego wieczoru. Aktorka już jednak myśli o kolejnym wyzwaniu i zapowiada, że widzowie zobaczą ją w zupełnie innej odsłonie.

Inauguracyjny odcinek programu nie należał do łatwych. Jurorzy nie rozdawali punktów na prawo i lewo, a wysokie noty były tego wieczoru prawdziwą rzadkością. Tym bardziej wyróżniły się dwie pary, które otrzymały po 28 punktów.

Jedną z nich stanowili Helena Englert i Roman Osadchiy, drugą Mandaryna i Krystian Rzymkiewicz. Obie pary postawiły na sambę, która wymaga nie tylko dobrej kondycji, ale również precyzji i sporej kontroli nad ciałem.

Englert po zejściu z parkietu nie ukrywała satysfakcji. Pierwszy występ był dla niej dużym przeżyciem, ale jednocześnie aktorka doskonale zdaje sobie sprawę, że przed nią jeszcze mnóstwo pracy.

Nie chce zatrzymać się na tym, co już osiągnęła. Wie, nad czym powinna popracować, aby kolejne występy wyglądały jeszcze lepiej.

„Chcę poprawić pracę nóg i pracę (…) centrum. Musimy połączyć górę z nogami (…)” – zdradziła.

Roman Osadchiy również zwracał uwagę na poziom trudności przygotowanej choreografii. Tym razem jednak duet będzie musiał zmierzyć się z zupełnie innym zadaniem.

Englert pokaże się od zupełnie innej strony

Po dynamicznej sambie przyszedł czas na zmianę. Helena i Roman zapowiedzieli, że w kolejnym odcinku widzowie zobaczą ich w odsłonie, której dotąd jeszcze nie prezentowali.

Tancerz nie chciał zdradzić zbyt wiele przed niedzielnym występem. Wiadomo jedynie, że ich kolejny taniec ma opowiedzieć zupełnie inną historię.

„Szykujemy totalnie coś innego. Nie możemy zdradzić, co tańczymy, ale to będzie inna historia Romana i Heleny” – powiedział.

Helena również podkreśliła, że tym razem para pokaże inną część swoich możliwości.

„I trochę inna nasza odsłona” – dodała.

Na parkiecie może być więc znacznie spokojniej niż podczas pełnej energii samby. Wszystko wskazuje na to, że duet przygotowuje się do tańca standardowego. Takie wnioski można wysnuć z materiału, który Englert zamieściła na Instagramie.

Na nagraniu aktorka ćwiczy między innymi utrzymanie właściwej ramy tanecznej. To zupełnie inna technika niż ta, którą musiała wykorzystać podczas samby.

 

View this post on Instagram

 

A post shared by HELA. (@helena_englert)

Dla Englert będzie to również sprawdzian wszechstronności. Po mocnym początku będzie musiała udowodnić, że potrafi odnaleźć się nie tylko w dynamicznych, żywiołowych choreografiach.

Aktorka i jej partner już nie mogą doczekać się kolejnego wyjścia na parkiet. Teraz pozostaje sprawdzić, jak ich nowa, znacznie spokojniejsza odsłona zostanie przyjęta przez widzów i jurorów.