Kinga Rusin od dawna prowadzi życie, o którym wiele osób może tylko pomarzyć. Zamiast spędzać większość czasu przed telewizyjnymi kamerami, postawiła na podróże i odkrywanie kolejnych zakątków świata. U jej boku niezmiennie pojawia się partner, Marek Kujawa, a ich wspólne wyprawy regularnie trafiają do mediów społecznościowych.
Tym razem uwagę internautów przyciągnęło jednak nie miejsce, które odwiedziła, lecz zawartość jej bagażu. Rusin postanowiła odpowiedzieć na pytania osób obserwujących jej profil i wyjaśnić, jak przygotowuje się do wielotygodniowych podróży.

Okazuje się, że jej sposób pakowania może zaskakiwać. Prezenterka potrafi spędzić w trasie aż dwa miesiące, mając przy sobie tylko jedną torbę ważącą 23 kilogramy.
To jednak nie wszystko. W takim bagażu musi znaleźć się odzież odpowiednia na zupełnie różne warunki. Rusin potrzebuje rzeczy zarówno na plażę, jak i w wysokie góry. Przydają się jej również ubrania na wyprawy do dżungli oraz na pustynię.
Jak sama przyznała, nie jest to kwestia przypadku. Każdy element garderoby jest przez nią dokładnie przemyślany.
„Nie wiem jak to robię. Serio! Pytacie o moje ubrania na tak długie wyprawy i czy mieszczę się w limicie kilogramów. Jestem 2 miesiące w podróży z torbą 23 kg. Mam rzeczy na każdą strefę klimatyczną – od plaży po wysokie góry, od dżungli po pustynię. Wszystko przemyślane. Marek też jest za każdym razem w szoku” – napisała Kinga Rusin.

Podróżniczka zdradziła też, czym kieruje się podczas kompletowania walizki. Liczy się dla niej nie tylko wygląd ubrań. Równie ważne są praktyczność, niewielka waga oraz możliwość tworzenia różnych zestawów z tych samych elementów.
„Żadna rzecz w moim bagażu nie jest przypadkowa. Ma być funkcjonalna, estetyczna i lekka, to najważniejsze!, i powinna móc się z innymi łączyć, tak, też kolorystycznie – to moja ‘obsesja’” – wyjaśniła.

Rusin odniosła się przy okazji do jeszcze jednego przekonania, które pojawia się wśród osób obserwujących jej podróżnicze relacje. Chodzi o wrażenie, że podczas każdej wyprawy pokazuje zupełnie nowe ubrania.
W rzeczywistości jej garderoba powstawała przez lata. Gwiazda przyznała, że przez częste podróże zgromadziła sporą kolekcję rzeczy przeznaczonych właśnie na wyjazdy. Dzięki odpowiedniemu łączeniu poszczególnych elementów może tworzyć zupełnie odmienne stylizacje.
View this post on Instagram
„Można powiedzieć że kolekcjonuję podróżnicze ubrania, nie kupuję za każdym razem nowych, o co też jestem czasami podejrzewana. Dobre, jakościowe rzeczy służą mi całe lata! Ale zmieszane ze sobą i lokalnymi dodatkami, które pasjami zbieram, za każdym razem wyglądają inaczej” – podsumowała.
Tym samym Kinga Rusin pokazała, że za jej efektownymi zdjęciami z kolejnych wypraw stoi nie tylko zamiłowanie do mody, ale przede wszystkim bardzo konkretna strategia. Dwa miesiące podróży, różne strefy klimatyczne i zaledwie 23 kilogramy bagażu – wszystko musi się ze sobą zgadzać.