Helena Englert już niedługo stanie na parkiecie „Tańca z gwiazdami”, ale zanim przyjdzie czas na występy przed publicznością, aktorka i wokalistka spędza długie godziny na treningach. Nie wszystkie elementy przychodzą jej jednak z łatwością. Roman Osadchiy, który przygotowuje ją do programu, otwarcie opowiedział o tym, nad czym muszą jeszcze popracować.
Englert początkowo chciała rozwijać karierę podobną do tej, którą mają jej rodzice, Jan Englert i Beata Ścibakówna. Pojawiła się w kilku popularnych produkcjach, między innymi „Bring Back Alice” oraz „rodzince.pl”. Rozpoczęła także studia aktorskie. Z czasem zdecydowała jednak, że nie chce podążać drogą aktorki filmowej i skierowała swoją uwagę w stronę muzyki.

Młoda artystka zaczęła tworzyć własne utwory i coraz śmielej rozwijać się jako wokalistka. Ma już za sobą występ na Open’er Festival, a teraz czeka ją kolejne duże wyzwanie, czyli udział w „Tańcu z gwiazdami”.
Roman Osadchiy ocenił przygotowania Heleny Englert
Partnerem tanecznym Heleny został Roman Osadchiy. Tancerz i choreograf szybko zauważył, że trafiła mu się osoba z dużym potencjałem. Jego zdaniem Englert dobrze radzi sobie zarówno z ruchem, jak i zapamiętywaniem choreografii czy elementami aktorskimi.
Szczególnie ważna okazała się jednak jej muzykalność. Helena potrafi wyczuć rytm i odpowiednio reagować na muzykę, co podczas nauki tańca jest ogromnym ułatwieniem.
Sama aktorka przyznała, że bez tej umiejętności początki byłyby dla niej znacznie trudniejsze.

Nie oznacza to jednak, że treningi przebiegają bez problemów. Osadchiy zwrócił uwagę na cechę, która może utrudniać jej pracę nad choreografiami. Chodzi przede wszystkim o cierpliwość i pokorę potrzebne wtedy, gdy jeden element trzeba wykonywać wiele razy.
Helena jest ambitna i chce szybko pokazać, że potrafi sprostać zadaniu. Właśnie dlatego powtarzanie tych samych ruchów może być dla niej męczące. Tancerz podkreślił przy tym, że nie chodzi o rozpieszczenie, lecz o jej dużą ambicję i potrzebę osiągania dobrych rezultatów.
Teraz, kiedy para ma już przygotowany konkretny układ, sytuacja będzie wyglądała nieco inaczej. Zamiast ciągłego uczenia się nowych choreografii czeka ich przede wszystkim doskonalenie jednego tańca. Dla doświadczonego tancerza taka powtarzalność jest czymś normalnym, ale dla Heleny może okazać się sporym sprawdzianem.
Helena Englert o atmosferze w programie

Aktorka opowiedziała również o swoich kontaktach z pozostałymi uczestnikami „Tańca z gwiazdami”. Jak się okazuje, sama była zaskoczona tym, jak wygląda atmosfera podczas treningów.
Helena przyznała, że cudze opinie potrafią mocno wpłynąć na jej sposób postrzegania samej siebie. Nie spodziewała się więc, że w programie tak szybko nawiąże relacje z innymi osobami.
Rzeczywistość okazała się jednak zupełnie inna. Uczestnicy pomagają sobie nawzajem, odwiedzają swoje sale treningowe i wymieniają się doświadczeniami. Bywa nawet tak, że jednocześnie w jednej przestrzeni ćwiczy kilka par.

Najlepiej Helena dogaduje się z Kaeyrą, ale podkreśla, że stara się utrzymywać dobre relacje ze wszystkimi uczestnikami. Z przymrużeniem oka wspomniała przy tym o Izie Kunie, która może mieć zupełnie inne zdanie na temat ich wizyt.
Helena żartowała, że Iza mogłaby powiedzieć, iż ona i inni uczestnicy ciągle przychodzą jej przeszkadzać w treningach. Sama Englert podkreśliła jednak, że wcześniej zakładała, iż każda para będzie skupiona wyłącznie na sobie.
View this post on Instagram
Tymczasem przygotowania do programu pokazały jej coś zupełnie innego. Wspólne treningi, wzajemna pomoc i kontakt między uczestnikami sprawiły, że „Taniec z gwiazdami” okazał się dla niej nie tylko wyzwaniem tanecznym, ale również okazją do poznania nowych osób.