Kuba Badach ma dziś wyjątkowy powód do świętowania. 24 sierpnia wokalista kończy 50 lat, ale zamiast spędzić ten dzień w domu z żoną, pojawił się na scenie Top of the Top Sopot Festival w TVN. Aleksandra Kwaśniewska nie mogła więc przygotować mu klasycznej niespodzianki. Nie oznacza to jednak, że całkowicie odpuściła.
Kuba Badach i Aleksandra Kwaśniewska są małżeństwem od czternastu lat. Przez ten czas stworzyli relację, która od dawna budzi sympatię. Choć nie mają wspólnych dzieci, razem opiekują się swoimi ukochanymi czworonogami, Lolą i Bibi.

Tegoroczne urodziny muzyka są dla rodziny szczególne nie tylko ze względu na datę. Badach przekroczył właśnie kolejną okrągłą granicę i świętuje pięćdziesiątkę.
Problem w tym, że urodzinowy dzień spędza z dala od domu. Zamiast rodzinnego spotkania wybrał pracę i występ na Top of the Top Sopot Festival w TVN.
Sam przyznawał, że taki sposób świętowania bardzo mu odpowiada. Badach nie przepada za urodzinowymi imprezami, a szczególnie źle znosi sytuacje, w których ktoś organizuje mu przyjęcie-niespodziankę.
„Dla mnie możliwość spędzenia urodzin na scenie to jest najlepsza rzecz, bo nie lubię urodzin, imprez urodzinowych, niespodzianek. Mnie paraliżuje, jak jest impreza-niespodzianka. Moja żona widziała mnie ze dwa razy, jak reaguję na niespodziankę i powiedziała: ‘Nie, nie, to nie ma sensu’” – wyznał Kuba.

Aleksandra najwyraźniej znalazła rozwiązanie. Skoro nie mogła urządzić mężowi przyjęcia, postanowiła wykorzystać Instagram.
Późnym wieczorem opublikowała specjalny wpis skierowany właśnie do jubilata. Zamiast klasycznych, oficjalnych życzeń przygotowała coś znacznie bardziej osobistego i zabawnego.
Do wpisu dołączyła film złożony z humorystycznych zdjęć Kuby. Całość opatrzyła krótkim, ale bardzo charakterystycznym komunikatem:
„Kubusiu, z okazji Twoich zaskakująco okrągłych urodzin, przypominam, że w środku jesteś dwunastolatkiem. Lawjaaaaaa” – napisała Aleksandra.

W ten sposób Kwaśniewska pokazała, że nawet podczas zawodowego wyjazdu męża potrafi znaleźć sposób na uczczenie jego święta. Zamiast niespodziewanej imprezy był internetowy hołd z przymrużeniem oka.
Pod publikacją szybko pojawiły się komentarze. Fani Badacha dołączyli do życzeń i zasypali jubilata ciepłymi słowami.
„Wszystkiego, co dobre i najlepsze”;
„Kubusiu, nigdy ale to nigdy nie zapominaj o swoich 15. urodzinach”;
„Najlepszego, a tak naprawdę to co najlepsze już masz”;
„Kubusiu rozkwitasz”.
View this post on Instagram
Wygląda więc na to, że pięćdziesiątka Badacha nie mogła obyć się bez żartu ze strony jego żony. A skoro sam nie chciał urodzinowej niespodzianki, Aleksandra znalazła sposób, by zrobić mu ją przynajmniej wirtualnie.