Sanah od kilku lat nie schodzi z czołówek list przebojów i należy do grona najpopularniejszych artystek w Polsce. Jej koncerty przyciągają tłumy, a kolejne projekty biją rekordy popularności. Wizerunek wokalistki opiera się na naturalności, wrażliwości i wyjątkowej więzi z fanami. Teraz jednak o kulisach współpracy z gwiazdą postanowił opowiedzieć człowiek, który przez lata był częścią jej zawodowego świata.
Michał Pańszczyk, reżyser związany z wieloma projektami Sanah, przyznał, że przez długi czas ich relacja wykraczała poza zwykłe obowiązki zawodowe. W jego odczuciu była oparta także na zaufaniu i przyjaźni. Jak wspomina, wspólnie realizowali kolejne przedsięwzięcia, które przyczyniły się do budowania ogromnej popularności artystki.

Z czasem sytuacja zaczęła się jednak komplikować. Pańszczyk przyznał, że w okresie przygotowań do największych projektów coraz częściej odczuwał frustrację. Szczególnie trudne miały być kwestie związane z finansami oraz różnicami w podejściu do niektórych decyzji organizacyjnych. Jak sam wyznał, obserwowanie wysokich wydatków na wybrane elementy produkcji przy jednoczesnych własnych problemach finansowych stawało się dla niego coraz bardziej obciążające.
Według reżysera napięcie narastało stopniowo. Mimo to długo nie decydował się na szczerą rozmowę z wokalistką. Tłumaczył, że był to dla niej wyjątkowo ważny etap kariery i nie chciał dokładać jej dodatkowych problemów. Dziś uważa jednak, że powinien był wcześniej powiedzieć otwarcie o swoich odczuciach i trudnościach.

Pańszczyk zdradził również, że po zakończeniu współpracy kontakt między nimi praktycznie się urwał. Jak twierdzi, próbował utrzymywać relację i wysyłał wiadomości, jednak nie doczekał się odpowiedzi. Dopiero po pewnym czasie Sanah miała odezwać się do niego w związku z materiałem, który opublikował w internecie.
Chodziło o nagranie pokazujące kulisy jednego ze wspólnych projektów. Reżyser podkreśla, że nie zamierzał nikogo krytykować ani przedstawiać wokalistki w złym świetle. Wręcz przeciwnie — opowiadał o niej z dużym uznaniem i sentymentem. Mimo to artystce nie spodobała się publikacja i miała poprosić o jej usunięcie. Pańszczyk nie zdecydował się jednak na taki krok, co — jak uważa — mogło stać się źródłem obecnego konfliktu.

Były współpracownik nie ukrywa, że nadal wysoko ocenia talent i wrażliwość Sanah. Jednocześnie przyznał, że ogromna popularność i presja związana z karierą mogły wpłynąć na wiele aspektów jej życia zawodowego. Jego zdaniem znaczenie może mieć także otoczenie artystki, które odgrywa ważną rolę przy podejmowaniu decyzji.
Choć ich drogi się rozeszły, wspomnienia wspólnej pracy wciąż pozostają ważną częścią historii obojga. Wypowiedzi Michała Pańszczyka rzuciły nowe światło na relację, która przez lata pozostawała poza zasięgiem opinii publicznej.