Natasza Urbańska usłyszała, co wydarzyło się na weselu Brzozowskiego. „Nigdy bym na to nie wpadła”

Natasza Urbańska miała pojawić się na ślubie Rafała Brzozowskiego i Heleny, ale ostatecznie nie mogła uczestniczyć w uroczystości. Artystka nie ukrywa, że żałowała swojej nieobecności. Tym bardziej że po wszystkim dowiedziała się o sytuacji, która mocno zirytowała pana młodego.

Ślub Rafała Brzozowskiego i Heleny odbył się na początku sierpnia w jednym z hoteli położonych niedaleko Warszawy. Para przez długi czas chroniła swoją relację przed nadmiernym zainteresowaniem, dlatego wiadomość o ceremonii była dla wielu osób sporym zaskoczeniem.

Na liście gości znalazło się sporo znanych nazwisk. Wśród zaproszonych byli między innymi Małgorzata Tomaszewska, Tomasz Kammel, Tomasz Iwan oraz Rafał Mroczek. Świętowanie nie zakończyło się jednak wraz z weselem. Nowożeńcy przygotowali również poprawiny, a część gości opuściła hotelowy kompleks dopiero we wtorek.

Urbańska i Janusz Józefowicz nie mogli dołączyć do pozostałych uczestników uroczystości. Powód był prozaiczny – wcześniejsze zobowiązania zawodowe uniemożliwiły im zmianę planów.

Artystka potwierdziła, że zaproszenie dostała i była za nie bardzo wdzięczna. Z Brzozowskim zna się od lat, dlatego pozostawali ze sobą w kontakcie również przed uroczystością.

„Dostałam i bardzo podziękowałam. Pisaliśmy ze sobą, bo znamy się z Rafałem. Jestem mu ogromnie wdzięczna. Miałam takie swoje zawodowe sytuacje, więc nie mogłam tego wszystkiego przełożyć. Trzymałam kciuki za powodzenie” – wyznała.

Okazuje się, że termin ślubu dla części zaproszonych był sporym wyzwaniem. Informacja o uroczystości dotarła do gości stosunkowo późno, przez co nie wszyscy mogli przeorganizować wcześniej zaplanowane obowiązki. Justyna Steczkowska również pojawiła się na przyjęciu z opóźnieniem.

Urbańska nie uczestniczyła więc w tym, co wydarzyło się później podczas wesela. O całej sprawie dowiedziała się dopiero od samego Brzozowskiego.

Chodziło o pojawienie się na imprezie nieproszonej osoby. Rafał miał później pokazać Nataszy zdjęcia kobiety, a jego relacja wyraźnie zrobiła na niej wrażenie.

„On mi dziś o tym powiedział. Pokazywał zdjęcia tej pani. Nigdy by mi przez głowę nie przeszło, że można coś takiego w taki bezczelny sposób wykorzystać” – powiedziała Urbańska.

Artystka nie próbowała bagatelizować sytuacji. Wręcz przeciwnie, uznała, że zdenerwowanie świeżo poślubionego Brzozowskiego było w pełni zrozumiałe.

„To jest poważna sprawa. Rafał dziś o tym opowiadał i był jeszcze taki zły, a tyle czasu minęło” – przyznała.

Choć Urbańska sama nie była świadkiem całego zdarzenia, sposób, w jaki Brzozowski opowiedział jej o incydencie, wystarczył, by wyrobiła sobie zdanie na temat zachowania nieproszonego gościa. Jej reakcja była jednoznaczna.