Małgorzata Ohme przez lata była jedną z twarzy polskiej telewizji. Prowadziła programy, pojawiała się przed kamerami i dzieliła się z widzami doświadczeniem psycholożki. Szczególnie mocno kojarzona była z „Dzień dobry TVN”, gdzie rozpoczęła pracę w 2019 roku.
Jej przygoda ze śniadaniówką trwała cztery lata. Rozstanie z programem nie należało jednak do łatwych. Choć od tamtego momentu minęły już trzy lata, Ohme przyznaje, że emocje związane z utratą pracy nadal są w niej obecne.

W rozmowie z Plotkiem dziennikarka bez ogródek wróciła do tamtego okresu. Nie próbowała udawać, że zakończenie współpracy nie zrobiło na niej wrażenia. Wręcz przeciwnie — określiła je jako stratę i życiowe niepowodzenie.
„To jest strata, absolutnie. Ja nie jestem żadną hipokrytką. Jak prowadzisz telewizję śniadaniową i to gubisz, to jest dla ciebie strata” — powiedziała.
Z czasem Ohme postanowiła jednak wykorzystać tę sytuację jako impuls do działania. Zaczęła jeszcze mocniej rozwijać własne projekty i biznesy. Jak sama podkreśla, odejście z TVN-u sprawiło, że większą wagę przywiązała do niezależności i budowania własnej marki.

„To, że tam mnie nie ma, stworzyło potencjał” — przyznała. Dziennikarka zaznaczyła również, że właśnie wtedy jeszcze mocniej poczuła potrzebę tworzenia własnego medium i rozwijania działalności na własny rachunek.
Dziś jednym z ważnych elementów jej pracy są podcasty. Ohme prowadzi ich około ośmiu miesięcznie, co — jak sama mówi — wiąże się z ogromnym nakładem pracy. Ma również swoich klientów i rozwija projekty związane z działalnością internetową.
Nie oznacza to jednak, że całkowicie zamknęła za sobą drzwi do telewizji. Dziennikarka nadal pojawia się przed kamerami, między innymi w „halo tu polsat”, gdzie zabiera głos w sprawach dotyczących relacji międzyludzkich.

Mimo tego regularna praca w telewizji wciąż jest czymś, czego jej brakuje. Ohme zauważa, że jej działalność internetowa daje jej wiele satysfakcji, ale nie zastępuje wszystkiego, co dawała jej obecność na antenie.
„I to jest dla mnie niezrozumiałe wręcz, bo widzę to tak samo u innych ludzi, których nie ma w telewizji. A jednak mam jeden z większych podcastów w Polsce, jestem na festiwalu podcastów i mam klientów w tych podcastach. Mam najfajniejszych ludzi i cudowne rozmowy. To jest dla mnie tak rozwijające” — wyznała.
Dziennikarka nie ukrywa więc, że zawodowo nie stoi w miejscu. Wręcz przeciwnie — własne projekty zajmują jej dużo czasu i pozwalają jej rozwijać się na wielu płaszczyznach. Mimo to w jej słowach wciąż słychać tęsknotę za tradycyjną telewizją.

„Jest coś takiego, za czym się tęskni. I ja najwyraźniej jestem człowiekiem też telewizji” — podsumowała.
Minęły trzy lata, a wspomnienie rozstania z TVN-em nadal nie jest dla niej całkowicie obojętne. Ohme zbudowała po tym czasie własną zawodową przestrzeń, ale jednocześnie jasno mówi, że kamera i telewizja nadal zajmują szczególne miejsce w jej życiu.