Anna Lewandowska dopiero pojawiła się w Chicago i już ruszyła na poszukiwania. Fani mieli dla niej rady

Anna Lewandowska w końcu dotarła do Chicago, gdzie od pewnego czasu swoje sportowe obowiązki realizuje Robert Lewandowski. Jej pobyt w Stanach Zjednoczonych nie zaczął się jednak wyłącznie od rodzinnego czasu i kibicowania mężowi. Celebrytka szybko przekonała się, że przeprowadzka oznacza także konieczność odnalezienia się w zupełnie nowej codzienności.

Lewandowska od początku nie ukrywała, że Chicago nie było jej wymarzonym kierunkiem. Wcześniej zapowiadała nawet, że po zakończeniu tego etapu kariery Roberta chciałaby razem z rodziną wrócić do Barcelony.

Kiedy Robert rozpoczął już grę w nowym klubie, Anna nadal pozostawała w Hiszpanii. Miała tam do załatwienia własne zawodowe zobowiązania. Tuż przed jednym z zaplanowanych startów sportowych pojawiły się także problemy zdrowotne, ale ostatecznie na początku sierpnia wzięła udział w zawodach.

Dopiero później mogła spakować się i ruszyć za ocean. 6 sierpnia 2026 roku po raz pierwszy pojawiła się na trybunach w Chicago podczas spotkania Roberta. Nie zabrakło oczywiście gestu wsparcia dla męża – Lewandowska pozowała w klubowej koszulce.

Rodzina pokazała również wspólne nagranie. Anna i Robert wystąpili na nim razem z dziećmi, a całość opatrzyli hasłem: „Nowe ulice, te same ulubione osoby”.

Szybko okazało się jednak, że w nowym mieście Anna ma do rozwiązania znacznie bardziej przyziemne sprawy. Jedna z nich dotyczy jedzenia.

Lewandowska dużą wagę przykłada do tego, co pojawia się na jej talerzu. Po przyjeździe do Chicago zaczęła więc szukać sklepów i miejsc, w których będzie mogła kupować produkty odpowiadające jej wymaganiom.

Zamiast długo szukać samodzielnie, zwróciła się bezpośrednio do swoich obserwatorów. Poprosiła mieszkańców Chicago o wskazówki dotyczące sklepów spożywczych oraz lokali oferujących zdrowe jedzenie.

„Szukam najlepszych miejsc ze zdrowym jedzeniem, sklepów spożywczych, w których można kupić wysokiej jakości, zdrowe produkty” – napisała.

Na tym lista potrzeb się nie skończyła. Lewandowska chciała również poznać ciekawe miejsca w mieście, które mogłaby odwiedzić z najmłodszymi. Szukała także odpowiedniego miejsca do treningów.

W szczególności interesowała ją siłownia, w której mogłaby przygotowywać się do zawodów HYROX. To dla niej istotne, ponieważ jeszcze kilka dni wcześniej brała udział w tego typu rywalizacji łączącej bieganie z ćwiczeniami siłowymi.

Wygląda na to, że przynajmniej jeden problem udało się szybko rozwiązać. 9 sierpnia Anna odwiedziła jedną z poleconych jej siłowni. Na miejscu spotkało ją bardzo ciepłe przyjęcie, a żona Roberta pozowała nawet do zdjęć z pracownikami.

Obsługa obiektu zamieściła przy okazji jasny komunikat: „Upewniamy się, że Anna Lewandowska zostanie odpowiednio powitana w Chicago”.

Pierwsze dni w nowym mieście przyniosły więc Annie nie tylko emocje związane z oglądaniem Roberta na boisku, ale również całkiem sporo organizacyjnych wyzwań. Na szczęście w jednej z najważniejszych dla niej kwestii pomoc fanów okazała się skuteczna.