Skolim inwestuje w hotele, ale pojawiło się ostrzeżenie. Ekspertka mówi wprost, co może pójść nie tak

Skolim po raz kolejny udowodnił, że nie zamierza ograniczać się wyłącznie do muzyki. Artysta, który od kilku lat cieszy się ogromną popularnością, właśnie rozpoczął działalność w kolejnej branży. Tym razem postawił na turystykę i zainwestował w obiekt noclegowy nad Bałtykiem.

Piosenkarz od dawna jest jedną z najaktywniejszych postaci polskiego show-biznesu. Choć swoją karierę zaczynał od epizodycznych ról w serialach, prawdziwą rozpoznawalność zdobył dzięki muzyce. Dziś nazywany „królem latino” regularnie występuje przed tysiącami fanów, a jego kalendarz koncertowy jest wyjątkowo napięty.

Jednak scena to dla niego zdecydowanie za mało. Skolim wykorzystał swoją popularność również w biznesie. Na przestrzeni ostatnich lat stworzył między innymi własne produkty związane z modą, zapachami, akcesoriami oraz przekąskami. Na tym nie poprzestał, ponieważ jakiś czas temu zaangażował się także w branżę paliwową, otwierając sieć stacji benzynowych.

Teraz 29-letni artysta zrobił kolejny krok. Tym razem zdecydował się wejść w sektor hotelarski i rozpoczął działalność związaną z wynajmem noclegów w Międzyzdrojach.

Należący do niego obiekt znajduje się w bardzo atrakcyjnej lokalizacji. Od plaży dzieli go około 150 metrów, a w pobliżu znajdują się popularne miejsca, takie jak Promenada Gwiazd oraz liczne restauracje i kawiarnie.

Ceny noclegów są zróżnicowane. Za pobyt dwóch osób w pokoju dwuosobowym przez dwie noce trzeba zapłacić 1119 złotych. Większy pokój dla trzech osób kosztuje 2382 złote, natomiast apartamenty dostępne są w cenach od około 2000 do 3400 złotych.

Choć na pierwszy rzut oka wydaje się, że inwestycja gwiazdy może być dużym sukcesem, eksperci zwracają uwagę, że hotelarstwo działa według zupełnie innych zasad niż przemysł muzyczny.

Swoją opinią na temat nowego biznesu Skolima podzieliła się Patrycja Brychcy, znana w internecie jako „Pati od hoteli”. Specjalistka zaznaczyła, że ceny oferowane przez obiekt artysty nie odbiegają znacząco od stawek obowiązujących w podobnych miejscach nad Bałtykiem.

Jak wyjaśniła, wysokość cen wynika przede wszystkim z sezonowości. Latem, gdy zainteresowanie wypoczynkiem nad morzem jest największe, ceny naturalnie rosną. Poza sezonem te same obiekty często oferują znacznie tańsze pobyty.

Ekspertka nie zgodziła się również z opiniami, że nazwisko Skolima samo w sobie sztucznie podnosi ceny. Jej zdaniem wpływ mają przede wszystkim standardowe zasady rynku turystycznego, czyli relacja między popytem a dostępnością miejsc.

Według Patrycji Brychcy oferta skierowana jest przede wszystkim do fanów wokalisty. Dla części osób sama możliwość zatrzymania się w miejscu związanym z ulubionym artystą może być dodatkową wartością.

Jednocześnie specjalistka zwróciła uwagę na największe zagrożenie dla tego typu inwestycji. Jej zdaniem sama popularność może nie wystarczyć, jeśli za nazwiskiem nie pójdzie odpowiednia jakość usług.

Ekspertka podkreśliła, że goście szybko ocenią rzeczywisty poziom obsługi, czystości i komfortu pobytu. Jeśli doświadczenia klientów nie będą zgodne z oczekiwaniami, opinie w internecie mogą bardzo szybko wpłynąć na zainteresowanie obiektem.

Jak zaznaczyła, w przypadku spadku popularności artysty lub pojawienia się wielu negatywnych recenzji sam marketing może okazać się niewystarczający, by utrzymać wysokie zainteresowanie.