Grażyna Torbicka wróciła do niezwykłego spotkania sprzed lat. Do dziś nie potrafi ukryć wzruszenia

Grażyna Torbicka od lat uchodzi za jedną z największych autorek rozmów z ludźmi kina. Na swoim koncie ma spotkania z najwybitniejszymi twórcami z całego świata, ale jedno z nich zajmuje w jej pamięci wyjątkowe miejsce. Podczas najnowszej rozmowy wróciła do wydarzenia, które do dziś wywołuje w niej silne emocje.

Dziennikarka była gościem podcastu „KINOrozmowa”, gdzie opowiadała o swojej wieloletniej pracy oraz doświadczeniach zdobytych na najważniejszych festiwalach filmowych. W pewnym momencie przypomniała historię związaną z legendarnym reżyserem Michelangelo Antonionim.

Jak wyjaśniła, wszystko zaczęło się wiele lat temu w Warszawie. Do stolicy przyjechał wówczas sam reżyser wraz z producentem swojego ostatniego filmu. Z tej okazji w Sali Kongresowej odbyła się uroczysta premiera zorganizowana przez Romana Gutka.

Torbicka wspominała, że stan zdrowia Antonioniego był już wtedy bardzo poważny. Producent miał obawy, czy pokazywanie reżysera publiczzności będzie dobrym pomysłem i początkowo nie chciał zgodzić się na jego wyjście na scenę.

Dziennikarka postanowiła jednak przekonać organizatorów, że widzowie zasługują na możliwość zobaczenia jednego z najwybitniejszych twórców światowego kina.

„No dobrze, ale jeżeli już jest tutaj, to niech nie siedzi tylko na widowni. Ja gwarantuję, że zrobimy to tak, że publiczność będzie zachwycona móc zobaczyć Michelangelo Antonioniego na scenie” – wspominała.

Aby wszystko przebiegło spokojnie i z szacunkiem dla gościa, konieczne było odpowiednie przygotowanie rozmowy. Pytania układano w taki sposób, by reżyser mógł odpowiadać krótkim „tak”, prostym gestem lub jedynie pozdrowić zgromadzoną publiczność.

Pomysł okazał się sukcesem. Antonioni pojawił się na scenie razem z Grażyną Torbicką, a publiczność mogła przeżyć wyjątkowy moment spotkania z legendą kina. Z tamtego wydarzenia zachowała się również fotografia, która do dziś ma dla dziennikarki ogromną wartość.

„To jest zdjęcie, które dla mnie jest bardzo ważne emocjonalnie i też wzruszające” – przyznała.

Po latach Torbicka nie ukrywa, że właśnie takie chwile najbardziej zapadają jej w pamięć. Spotkanie z Michelangelo Antonionim pozostaje dla niej jednym z najcenniejszych wspomnień zawodowych i symbolem niezwykłego doświadczenia, którego nie da się zapomnieć.