Żona Borysa Szyca powiedziała to wprost. Padły bardzo osobiste słowa o ich małżeństwie

Borys Szyc i Justyna Nagłowska-Szyc od lat uchodzą za jedną z najbardziej charakterystycznych par w polskim show biznesie. Nigdy nie udawali idealnego związku i nie budowali wokół siebie bajkowego obrazka. Tym razem żona aktora zdecydowała się na wyjątkowo szczere wyznanie, które zwróciło uwagę wielu osób.

Justyna otwarcie przyznała, że dziś zupełnie inaczej patrzy na relacje i małżeństwo niż kiedyś. Jak sama podkreśliła, ma za sobą trudne doświadczenia i właśnie dlatego potrafi docenić to, co ma teraz.

 

„Bardzo się cieszę, że mam męża, którego kocham i jestem z nim z wyboru. Ja już wiem, co to znaczy mieć męża, potem nie mieć męża, być w relacji, która nie satysfakcjonuje. Wiem, jak się wychodzi z relacji i podejmuje odważne decyzje. Wszędzie tam byłam, dlatego to doceniam” – wyznała w rozmowie z Magdą Mołek.

Te słowa wywołały spore poruszenie, bo żona aktora rzadko mówi aż tak otwarcie o prywatnym życiu. Nie próbowała jednak stworzyć obrazu idealnego małżeństwa. Wręcz przeciwnie. Podkreśliła, że ich relacja wymaga ciągłej pracy i zaangażowania z obu stron.

Justyna przyznała, że miłość nie wygląda jak romantyczna bajka z filmów. Według niej codzienność to przede wszystkim wybór i nieustanne staranie się o drugą osobę.

„Nie jesteśmy idealnym związkiem, bo nie ma idealnych związków. My po prostu się staramy i nadal chcemy. Dla nas miłość to harówka i tyrka, ale wybieramy to” – podsumowała.

Słowa żony aktora dobrze pokazują, jak wygląda ich relacja za zamkniętymi drzwiami. Choć są razem szczęśliwi, nie ukrywają kryzysów, emocji i trudniejszych momentów, które pojawiają się w każdym związku.

Sam Borys Szyc także nie raz mówił o tym, że przez lata miał ogromny problem z rozmową o emocjach. Aktor przyznał, że dopiero terapia pomogła mu otworzyć się na prawdziwe rozmowy i lepiej zrozumieć samego siebie.

„Rozmawiać zawsze umiałem, a w relacji, czyli o emocjach, dopiero po terapii” – wyznał.

Aktor dodał również, że moment, w którym zdecydował się poprosić o pomoc, był dla niego bardzo trudny. Z perspektywy czasu uważa jednak, że była to jedna z najważniejszych decyzji w jego życiu.

Para od początku swojej relacji nie ukrywała, że bywają między nimi napięcia i różnice charakterów. Mimo to właśnie szczerość i gotowość do pracy nad sobą mają być tym, co pozwala im budować trwały związek.

Dziś wspólnie wychowują dziecko i coraz częściej pokazują, że za medialnym obrazkiem kryje się zwyczajna codzienność pełna emocji, kompromisów i trudnych rozmów.