Laura Breszka szczerze o miłości i samotności. “Nie zgodzę się już na związek z rozsądku”

Życie uczuciowe Laury Breszki dalekie było od bajki. Aktorka znana z serialu „Przyjaciółki” wielokrotnie próbowała zbudować trwałą relację, ale kolejne związki kończyły się rozczarowaniem. Dziś mówi o tym bez upiększania i nie ukrywa, że były momenty, kiedy zaczynała zastanawiać się, czy problem nie leży w niej samej.

Gwiazda została mamą bardzo wcześnie. Miała zaledwie 21 lat, gdy na świat przyszła jej córka Lea. Choć początkowo wierzyła, że stworzy rodzinę z ojcem dziecka, rzeczywistość okazała się dużo bardziej skomplikowana. Relacja szybko zaczęła ją przytłaczać, a partner próbował przejąć kontrolę nad jej życiem. Z czasem aktorka podjęła decyzję o odejściu.

 

Kilka lat później u jej boku pojawił się Antoni Królikowski. Ich związek od początku wzbudzał ogromne zainteresowanie, a sam aktor otwarcie mówił, że Laura i jej córka stały się dla niego bardzo ważne. Nie ukrywał nawet, że marzy o stabilizacji i wspólnej przyszłości. Z czasem jednak codzienność zweryfikowała te plany. Breszka miała dość imprezowego stylu życia partnera i po dwóch latach zdecydowała się zakończyć tę relację.

Po rozstaniu długo nie chciała angażować się w nic poważnego. Dopiero znajomość z Mateuszem Królem sprawiła, że znów zaczęła wierzyć, że może być szczęśliwa. Poznali się przy pracy nad audiobookami i szybko złapali wyjątkowy kontakt. Wydawało się, że tym razem wszystko zmierza w dobrą stronę. Mateusz świetnie dogadywał się z córką Laury, a para planowała ślub.

Niestety ich wspólne plany rozpadły się w trudnym momencie. Problemy zawodowe i finansowe mocno odbiły się na relacji. Zamiast wesela przyszło rozstanie, a chwilę wcześniej aktorka przeżyła jeszcze osobistą tragedię po śmierci starszej siostry. Laura wraz z mamą zaangażowała się wtedy w wychowanie jej syna Daniela.

 

Aktorka przyznawała później, że po tych doświadczeniach trudno było jej ponownie zaufać. Sama żartowała nawet, że niewielu mężczyzn chciałoby wejść w relację z kobietą wychowującą dwoje dzieci. Jednocześnie podkreślała, że nigdy nie związałaby się z kimś, kto nie zaakceptowałby jej życia w całości.

W 2023 roku pokazała w mediach społecznościowych zdjęcia z biznesmenem Maciejem Bartkowiakiem. Napisała wtedy krótko, że kocha i jest kochana. Od początku chroniła jednak tę relację przed rozgłosem. Wiadomo jedynie, że dzieliła ich spora odległość, ale nie traktowali tego jako przeszkody.

Dziś Laura Breszka jeszcze mocniej pilnuje prywatności. Nie zdradza, czy nadal jest w związku, a na pytania o ślub odpowiada z dystansem. Jedno się jednak nie zmieniło — nadal wierzy w prawdziwe uczucie.

Aktorka otwarcie przyznaje, że nie chce być z kimś tylko po to, by nie być samą. Woli poczekać na relację opartą na miłości niż wchodzić w układ z rozsądku. Jak sama mówi, czasem pojawiają się wątpliwości i myśli, że może coś jest z nią nie tak. Potem jednak przypomina sobie, że najważniejsze to nie rezygnować z własnych emocji i nie godzić się na półśrodki.