Beata Tyszkiewicz wróciła wspomnieniami do „Tańca z gwiazdami”. Jedna rzecz wyraźnie ją zaniepokoiła

Beata Tyszkiewicz przez wiele lat była jedną z najbardziej charakterystycznych osób związanych z programem „Taniec z gwiazdami”. Jej klasa, elegancja i wyjątkowy sposób oceniania uczestników sprawiły, że widzowie bardzo długo kojarzyli show właśnie z jej obecnością przy jurorskim stole. Choć aktorka od dawna nie pojawia się już w tej roli, nadal interesuje się kolejnymi edycjami.

Po wycofaniu się z życia publicznego Beata Tyszkiewicz rzadziej zabiera głos, dlatego każda jej wypowiedź wzbudza spore zainteresowanie. Tym razem aktorka postanowiła podzielić się swoimi spostrzeżeniami dotyczącymi tanecznego programu, który przez lata był ważną częścią jej kariery.

Okazuje się, że mimo odejścia z jury nadal śledzi występy uczestników i zwraca uwagę na poziom przygotowania kolejnych sezonów. Jak przyznała, widzi, że twórcy nadal wkładają dużo pracy w to, aby program zachwycał widzów.

– „Myślę, że oni się starają, żeby to zrobić bardzo ładnie i pięknie. Niekiedy bardzo ładnie tańczą. To się chyba nie zmieniło” – powiedziała aktorka.

Jednocześnie Beata Tyszkiewicz zauważyła pewną zmianę, która jej zdaniem jest widoczna w ostatnich edycjach. Chodzi o skład uczestników, a dokładniej o ich rozpoznawalność wśród szerokiej publiczności.

Była jurorka przyznała, że obecnie w programie pojawia się mniej osób, które są znane niemal wszystkim widzom.

– „Jest mniej znanych osób, tak dla szerokiej publiczności” – oceniła.

Kiedy została zapytana, czy oznacza to brak wielkich gwiazd w programie, doprecyzowała, że nie chodzi wyłącznie o popularność czy status celebrytów. Jej zdaniem ważne jest przede wszystkim to, aby widzowie od razu wiedzieli, z kim mają do czynienia.

– „Nie wiem, czy dużych. W każdym razie takich, żebyśmy wszyscy wiedzieli, kim są” – podsumowała Tyszkiewicz.

W kolejnej edycji „Tańca z gwiazdami” nie zabraknie jednak znanych nazwisk. Wśród uczestników znaleźli się między innymi Matteo Brunetti, Helena Englert, Piotr „Guma” Gumulec, Krzysztof Kwiatkowski, Andrzej Rosiewicz, Mandaryna, Izabela Kuna oraz Joanna Jędrzejczyk.

 

Słowa Beaty Tyszkiewicz pokazują, że choć od lat nie siedzi już przy jurorskim stole, nadal uważnie obserwuje program i ma własne zdanie na temat jego kierunku.