Leszczak i Koterski stanęli przed sądem. Zaskakujące sceny przed rozprawą rozwodową

Marcela Leszczak i Michał Koterski spotkali się w warszawskim sądzie, gdzie rozpoczęła się kolejna ważna sprawa w ich życiu prywatnym. Choć ich związek przeszedł przez wiele zakrętów, a decyzja o rozstaniu zapadła już jakiś czas temu, zachowanie byłych partnerów przed rozprawą mogło zaskoczyć niejednego obserwatora. Zamiast napiętej atmosfery pojawiły się uśmiechy, swobodna rozmowa, a nawet żarty. Na wejście na salę musieli jednak poczekać dłużej, niż zakładali.

Ich związek długo budził emocje. Teraz przyszedł czas na rozwód
Historia Marceli Leszczak i Michała Koterskiego przez lata przyciągała uwagę. Para nie ukrywała swoich uczuć, a kolejne rozstania i powroty sprawiały, że część fanów wciąż liczyła na szczęśliwy finał ich relacji.

Tym razem jednak do pojednania nie doszło. We wrześniu ubiegłego roku oboje potwierdzili, że ich małżeństwo dobiegło końca. Jednocześnie zaznaczyli, że nie zamierzają publicznie ujawniać powodów rozstania. Zależało im przede wszystkim na tym, by oszczędzić niepotrzebnych emocji swojemu synowi.

Formalne zakończenie związku stało się kolejnym etapem tej historii. Marcela Leszczak złożyła pozew rozwodowy w listopadzie ubiegłego roku, a na pierwszą rozprawę przyszło jej czekać niemal rok.

Spotkali się na korytarzu i od razu zaczęli rozmawiać

We wtorek, 13 października, byli partnerzy pojawili się w Sądzie Okręgowym w Warszawie. Przybyli tuż przed godziną 13, a do spotkania doszło jeszcze przed wejściem na salę rozpraw.

Ich zachowanie nie przypominało sceny z ostrego konfliktu. Leszczak i Koterski przywitali się, a następnie usiedli obok siebie na korytarzu. Według relacji z miejsca humory im dopisywały, a rozmowa przebiegała spokojnie i z zachowaniem wzajemnej uprzejmości.

Michał Koterski miał również pozwolić sobie na kilka żartów skierowanych do dziennikarzy i reporterów obecnych w sądzie. Nie wyglądało więc na to, by oboje zamierzali tworzyć wokół swojego spotkania atmosferę dodatkowego napięcia.

Na rozprawę przyszła również mama Marceli Leszczak

Podczas oczekiwania do byłych małżonków dołączyła między innymi mama Marceli Leszczak. Kobieta pojawiła się w sądzie w charakterze świadka.

Wszyscy musieli jednak uzbroić się w cierpliwość. Rozprawa nie rozpoczęła się o planowanej porze, ponieważ wcześniejsze postępowania sądowe się przedłużały. Dopiero o godzinie 13:45 Leszczak i Koterski zostali wezwani na salę.

Choć spotkanie odbywało się w związku z rozwodem, zachowanie byłych partnerów przed rozprawą pokazało, że potrafili spokojnie ze sobą rozmawiać. Po burzliwej historii ich związku taki obraz mógł zaskoczyć osoby, które spodziewały się znacznie bardziej napiętej atmosfery.