Kuba Badach późnym wieczorem przekazał fanom wyjątkową wiadomość. „Trochę to do mnie nie dociera”

Kuba Badach nie krył emocji, gdy we wtorek późnym wieczorem podzielił się z fanami niezwykłą nowiną. Mąż Aleksandry Kwaśniewskiej opublikował na Instagramie wpis, z którego jasno wynikało, że czeka go muzyczne przeżycie, o jakim trudno zapomnieć. Sam przyznał, że wciąż nie do końca wierzy w to, co właśnie ma się wydarzyć.

Kuba Badach od lat cieszy się uznaniem w świecie muzyki, ale ostatnie lata przyniosły mu również większą rozpoznawalność wśród szerokiej publiczności. Artysta rozwija karierę solową po rozstaniu z zespołem Poluzjanci, nagrywa kolejne utwory i regularnie występuje na scenie.

Nie ogranicza się jednak wyłącznie do muzyki. Od kilku lat można go oglądać również w roli jurora programu „The Voice of Poland”. Jego wymiany zdań z Michałem Szpakiem nieraz wywołują emocje wśród widzów, a obecność Badacha w show TVP dodatkowo przybliżyła go szerszej publiczności.

Aleksandra Kwaśniewska ma talent, który poruszył jej męża

W natłoku zawodowych obowiązków Badach może liczyć na wsparcie żony. Aleksandra Kwaśniewska nie tylko towarzyszy mu w życiu prywatnym, ale również wnosi własny wkład w jego twórczość. Przy pracy nad ostatnim albumem artysty przygotowała większość tekstów piosenek.

Jeden z nich wywołał u muzyka wyjątkowo silną reakcję. Gdy przeczytał słowa utworu „Wall of Kindness”, nie potrafił ukryć wzruszenia.

– Jak położyła mi ten tekst na biurku, to po prostu się popłakałem, jak to przeczytałem. To jest piękna historia – opowiadał wokalista.

To wyznanie pokazuje, jak mocno tekst napisany przez żonę trafił do artysty. Wspólna praca nad muzyką stała się dla nich czymś więcej niż tylko elementem zawodowych działań.

Badach nie mógł uwierzyć w to, co go czeka

Tym razem jednak emocje Kuby Badacha miały zupełnie inny powód. We wtorek późnym wieczorem artysta zamieścił na Instagramie relację, w której podzielił się wiadomością, na którą z pewnością czekał z ogromną ekscytacją.

Okazało się, że ponownie będzie miał okazję zobaczyć na żywo Steviego Wondera. Dla Badacha to szczególne wydarzenie, ponieważ poprzedni koncert legendarnego muzyka oglądał jeszcze w 1989 roku.

– Trochę to do mnie nie dociera… Za chwilę zobaczę koncert Steviego Wondera po raz drugi w życiu. Pierwszy był w roku 1989… – napisał przejęty artysta.

Trudno się dziwić jego reakcji. Ponowne spotkanie z twórczością muzyka, którego koncert pamięta sprzed wielu lat, z pewnością ma dla niego wyjątkowe znaczenie. Badach nie ukrywał ekscytacji, a jego wpis pokazał, że nawet po latach kariery i licznych występach sam wciąż potrafi przeżywać muzykę jak jej oddany fan.