Edyta Golec odsłoniła rodzinny sekret. Tego szczegółu z przeszłości mało kto się spodziewał

Edyta Golec podzieliła się historią, która prowadzi prosto do jej rodzinnych korzeni. We wtorkowy poranek opublikowała osobisty wpis, w którym połączyła wspomnienia z Beskidów, muzyczne początki i ważne wydarzenie, na które czeka z ogromnymi emocjami. Przy okazji wyszło na jaw, jak wiele z jej dzisiejszego życia ma związek z tym, co przeżyła przed laty.

Golec uOrkiestra od ponad 25 lat zajmuje ważne miejsce na polskiej scenie muzycznej. Za sukcesem grupy stoją przede wszystkim bracia Paweł i Łukasz Golcowie, ale istotną rolę odgrywa również Edyta, żona Łukasza. Para tworzy zgrany duet nie tylko w życiu zawodowym. Prywatnie wychowują troje dzieci: Bartłomieja, Antoninę i Piotra.

Tym razem Edyta postanowiła opowiedzieć fanom coś bardziej osobistego. Nie chodziło wyłącznie o muzyczne plany zespołu, lecz także o wspomnienia związane z miejscem, z którego pochodzi i które do dziś pozostaje jej bliskie.

Edyta Golec wróciła wspomnieniami do rodzinnych stron

Żona Łukasza Golca chętnie utrzymuje kontakt z obserwatorami na Instagramie. Pokazuje tam fragmenty codzienności, podróże oraz zapowiedzi kolejnych koncertów. Jej najnowsza publikacja miała jednak szczególny charakter. Na zdjęciu pozowała w towarzystwie owiec, a do fotografii dołączyła opowieść o swoich korzeniach.

Edyta wspomniała, że w jej rodzinie hodowano owce, a jej chrzestny pracował jako juhas na beskidzkich halach. To właśnie te doświadczenia nabrały z czasem szczególnego znaczenia również dla jej muzycznej drogi.

Jak wyznała, utwór „Na holi” trafił na debiutancką płytę zespołu jako pierwsza piosenka. W ten sposób wspomnienia związane z Beskidami stały się częścią historii Golec uOrkiestry.

Na tym jednak nie kończy się muzyczna opowieść Edyty. Równolegle rozwijała bowiem zainteresowanie muzyką klasyczną. Gra na altówce, długie godziny ćwiczeń i nauka w Akademii Muzycznej były kolejnymi etapami jej artystycznej drogi.

Dziś te dwa światy mają spotkać się podczas projektu „Symphoethnic”. Dla Edyty to coś więcej niż kolejny występ. W jej słowach wyraźnie widać, że nadchodzące wydarzenie przypomina jej o drodze, jaką przeszła, i o tym, skąd wszystko się zaczęło.

Już podała datę występu. Edyta nie kryje wzruszenia

Edyta Golec zaprosiła fanów na koncert Golec uOrkiestry w ramach „Symphoethnic”, który odbędzie się 21 listopada w Krakowie. Zapowiedź połączyła z osobistym wyznaniem, podkreślając, jak silne emocje towarzyszą jej przed tym wydarzeniem.

Przyznała, że bardzo cieszy się na ten moment i już teraz odczuwa wzruszenie. Choć muzyka zaprowadziła ją daleko, nie zapomniała o miejscach i ludziach, którzy ukształtowali jej początki.

Na zakończenie zwróciła się również do swoich obserwatorów, zachęcając ich do podzielenia się wspomnieniami o miejscach, do których zawsze wracają myślami i sercem.

Jej wpis pokazuje, że za scenicznym wizerunkiem kryje się historia mocno związana z rodzinną tradycją, beskidzkim krajobrazem i miłością do muzyki. Dla Edyty listopadowy występ będzie więc okazją nie tylko do spotkania z publicznością, ale także do symbolicznego powrotu do własnych korzeni.