Kaczorowska pokazała to zdjęcie, a Rogacewicz nie wytrzymał. Jedno słowo mówi wszystko

Agnieszka Kaczorowska i Marcin Rogacewicz od pewnego czasu nie ukrywają, że przeżywają wyjątkowo intensywny okres. Para coraz częściej dzieli się z obserwatorami swoją radością, choć wciąż nie zdradza, co dokładnie szykuje. Tym razem wystarczyła publikacja tancerki, by jej ukochany natychmiast zareagował.

W sobotnie popołudnie Agnieszka pojawiła się na Instagramie z nową fotografią. Towarzyszył jej bardzo osobisty wpis, w którym gwiazda nawiązała do przemijania, emocji i słów, które czasem zostają wypowiedziane, a później tracą znaczenie.

„Let it be… Wszystko mija… I ta dobra i zła chwila… Słowa rzucone na wiatr… Te piękne i te puste.. Te wspierające i krzywdzące… Odlatują. I to życie całe. Jest i go zaraz nie ma” – napisała Kaczorowska.

Sama fotografia zrobiła na Marcinie Rogacewiczu spore wrażenie. Aktor nie zdecydował się na długi komentarz. Pod postem ukochanej zostawił tylko jedno krótkie wyrażenie: „OMG”.

To wystarczyło, by ponownie zwrócić uwagę na relację pary. Oboje od pewnego czasu sugerują bowiem, że znajdują się u progu ważnego wydarzenia. Nie zdradzili jednak jeszcze jego szczegółów.

Kaczorowska i Rogacewicz odliczają dni

Fani próbują domyślić się, co tak naprawdę przygotowali Agnieszka i Marcin. Jednym z pojawiających się przypuszczeń jest nowy projekt związany z tańcem, ale para jak dotąd nie potwierdziła tej wersji.

Zakochani zamiast konkretów zdecydowali się podsycać ciekawość. Kilka dni wcześniej Kaczorowska opowiadała o ogromnej radości i ekscytacji, jaka towarzyszy im w związku z nadchodzącym wydarzeniem.

„Tak wygląda radość i ekscytacja. No właśnie, co my możemy powiedzieć… Odliczamy dni, by powiedzieć i jesteśmy szczęśliwi. Nagrywamy ten filmik dla siebie na pamiątkę, aby zapamiętać ten dzień, bo to jest pierwszy dzień kolejnego etapu życia” – mówiła wyraźnie poruszona.

Rogacewicz, który siedział obok niej, również dorzucił kilka tajemniczych słów. „Powiem wam, że wszystko jest możliwe. Jeśli jakakolwiek granica istnieje to tylko ta, jaką sobie sami stawiamy. A jeżeli jej nie chcemy mieć, wszystko jest możliwe” – stwierdził.

Na razie pozostaje więc tylko czekać. Para zapowiedziała, że już za kilka dni przestanie trzymać swoich obserwatorów w niepewności i ujawni, co tak naprawdę przygotowała.