Kasia Zillmann i Janja Lesar poznały się dzięki „Tańcowi z gwiazdami”. Ich relacja z czasem przeniosła się poza parkiet, a teraz obie postanowiły sprawdzić się w zupełnie nowych warunkach. Wspólnie ruszyły do „Azja Express”, gdzie zamiast wygodnej codzienności czekały na nie stres, presja czasu i życie z plecakiem.
Udział w takim programie potrafi mocno wpłynąć na relacje. Zmęczenie i trudne zadania szybko pokazują, jak partnerzy zachowują się wtedy, gdy sytuacja wymyka się spod kontroli. Zillmann i Lesar nie zdecydowały się jednak na szczegółowe opracowanie strategii przed wyjazdem. Wolały przekonać się na miejscu, co przyniesie wspólna podróż.

Po zakończeniu nagrań kobiety opowiedziały o swoich doświadczeniach w rozmowie z Aleksandrą Pajewską dla „Plotka”. Szczególnie Janja przyznała, że zachowanie ukochanej okazało się dla niej sporym zaskoczeniem.
Lesar spodziewała się, że ekspresyjna na co dzień Zillmann podczas wymagających zadań może częściej narzekać albo reagować nerwowo. Rzeczywistość wyglądała jednak zupełnie inaczej.
„Myślałam, że Kasia jednak w trudnych zadaniach będzie lubiła trochę ponarzekać. Że potrafiłaby (…) się jakoś niemiło odezwać, co ludzie mogliby źle odebrać. A okazało się, że ja potrzebuję tam dużo wsparcia, bo jednak nie radziłam sobie tak dobrze ze stresem. Właśnie wtedy Kasia okazała się prawdziwą partnerką i zaczęła mnie wspierać” – wyznała Janja.

To właśnie trudne momenty miały pokazać Lesar stronę Kasi, której wcześniej nie była pewna. Zamiast dodatkowych napięć dostała od niej wsparcie, kiedy sama nie najlepiej radziła sobie ze stresem.
Zillmann również miała swoje spostrzeżenia dotyczące partnerki. Jak przyznała, podczas programu zaczęła zauważać u Janji cechy i reakcje, których wcześniej nie miała okazji poznać. Ich związek nie trwa bowiem jeszcze bardzo długo.
„Zaskoczyła mnie tym, że zaczęła odkrywać nieznane oblicza swojej osobowości, a nawet takie „zakurzone” zakamarki wnętrza. (…) Ale ja zdecydowanie jestem pozytywnie zaskoczona właśnie tą komunikacją między nami, która teraz totalnie bez słów zaczęła tak bardzo dobrze działać w pewnym momencie” – powiedziała Kasia Zillmann w rozmowie z „Plotkiem”.
Wspólna wyprawa okazała się więc dla obu czymś więcej niż tylko telewizyjną przygodą. Pobyt w Azji pozwolił im zobaczyć siebie nawzajem w sytuacjach, których wcześniej nie doświadczały razem. Jak wynika z ich słów, zamiast osłabić relację, wymagające warunki pozwoliły im lepiej się poznać.