Monika Richardson po latach wróciła do rozwodu z Zamachowskim. Padły mocne słowa o dzieciach

Monika Richardson po raz kolejny przyjrzała się swojej przeszłości. Dziennikarka ma za sobą trzy małżeństwa i, jak sama przyznaje, każde z nich było ważnym etapem jej życia. Tym razem opowiedziała o powodach rozpadu kolejnych związków, w tym relacji ze Zbigniewem Zamachowskim.

Choć od ich rozwodu minęły już trzy lata, temat wciąż wzbudza zainteresowanie. Richardson w rozmowie w podcaście „W ciemno” nie zamierzała jednak owijać w bawełnę. Wspomniała zarówno o pierwszym małżeństwie, jak i o relacji z ojcem swoich dzieci, a także o tym, co ostatecznie okazało się problemem w związku z aktorem.

Pierwszym mężem Richardson był Will Richardson, amerykański dziennikarz i podróżnik. Para była razem przez pięć lat. Mimo że od ich rozwodu minęło już 25 lat, prezenterka nadal używa nazwiska byłego męża.

Z czasem okazało się, że między małżonkami pojawiła się zasadnicza różnica dotycząca przyszłości. Richardson chciała zostać mamą, natomiast jej ówczesny partner nie podzielał tego pragnienia.

„Chciałam mieć dzieci, a mój pierwszy mąż nie chciał. Być może nie mógł. Nigdy się tego nie dowiedziałam. Nie mogło to małżeństwo trwać” — wyznała.

Później w życiu dziennikarki pojawił się szkocki pilot Jamie Malcolm. Para pobrała się w sierpniu 2001 roku. Ich małżeństwo trwało 11 lat, a w tym czasie doczekali się dwojga dzieci — Zofii oraz Tomasza Davida.

Tym razem problem wyglądał zupełnie inaczej. Oboje pochodzili z różnych krajów i z biegiem czasu coraz trudniej było znaleźć rozwiązanie, które odpowiadałoby obojgu. Richardson nie widziała siebie na stałe w Wielkiej Brytanii, natomiast jej mąż nie potrafił odnaleźć się w Warszawie.

„Ja nie mogłam mieszkać w Wielkiej Brytanii, on nie mógł już mieszkać w Warszawie. Po prostu nie mógł. Psychicznie. Mówiliśmy o mieszkaniu za granicą. Ani on, ani ja nie byliśmy do tego stworzeni. Na tym etapie życia” — tłumaczyła.

Najwięcej emocji budzi jednak historia jej trzeciego małżeństwa. Richardson poślubiła Zbigniewa Zamachowskiego w maju 2014 roku. Para rozstała się w 2021 roku, a formalny rozwód nastąpił we wrześniu 2023 roku.

Dziennikarka zdradziła, że jednym z najtrudniejszych elementów ich wspólnego życia okazała się kwestia dzieci. W tamtym czasie jej pociechy były już nastolatkami. Zamachowski miał natomiast własną czwórkę dzieci.

Richardson przyznała, że aktor nie odnalazł się w roli ojczyma i coraz bardziej męczyła go ta sytuacja. Dla niej nie było jednak prostego rozwiązania, ponieważ dzieci były nieodłączną częścią jej życia.

„Trzeci mąż nie chciał być z moimi dziećmi. Męczyło go to. No po prostu, miał czwórkę swoich i nie czuł się w roli ojczyma. A ja co miałam z nimi zrobić?” — powiedziała wyraźnie poruszona.

Warto przypomnieć, że dzieci obojga byli w podobnym wieku. Dwoje dzieci Richardson było nastolatkami, natomiast troje pociech Zamachowskiego było od nich niewiele starszych. Najmłodsza córka aktora, Bronisława, urodziła się nawet w tym samym roku co Tomasz David.

Mimo wszystkich rozstań Richardson nie patrzy dziś na swoją przeszłość wyłącznie przez pryzmat porażek. Wręcz przeciwnie — podkreśla, że każdy związek czegoś ją nauczył, a z jednego z małżeństw ma dwoje dzieci, które są dla niej ogromną wartością.

„Trzy bardzo dobre relacje. Trzy długie związki. Z jednego mam dwójkę cudownych dzieci. Tak że niczego nie żałuję. A w miłość wierzę, bo bez tego po co żyć” — podsumowała.