Michał Szpak od początku swojej kariery chętnie sięga po repertuar największych polskich artystów. Tym razem stanął przed wyjątkowym wyzwaniem. Jego głos połączono bowiem z archiwalnym nagraniem Violetty Villas, a efektem jest nowa wersja jednego z najbardziej znanych utworów legendarnej wokalistki.
Projekt przez długi czas pozostawał tajemnicą. Szpak nie zdradzał, że pracuje nad materiałem związanym z filmem o Villas. Dopiero teraz uchylił rąbka tajemnicy i opowiedział o emocjach, jakie towarzyszyły mu podczas nagrywania.

Historia filmu poświęconego Violetcie Villas sięga wielu lat. Produkcja była planowana już po śmierci artystki, a jej syn, Krzysztof Gospodarek, od początku zabiegał o możliwość przeniesienia niezwykłego życia matki na ekran. Droga do realizacji projektu okazała się jednak wyjątkowo trudna.
Jednym z największych wyzwań było znalezienie aktorki, która wcieliłaby się w Villas. Przez pewien czas rozważano między innymi Margaret, której wygląd przypominał młodą artystkę. Później wśród potencjalnych kandydatek pojawiały się Michalina Olszańska oraz Natasza Urbańska.

Ostatecznie główną rolę otrzymała Sandra Drzymalska. Za kamerą stanęła Karolina Bielawska, która przy produkcji współpracowała z Krzysztofem Gospodarkiem i jego żoną Małgorzatą, współautorką scenariusza.
Rodzina Villas od początku chciała, aby ekranowa historia możliwie wiernie oddawała charakter życia artystki. Nie było to łatwe zadanie, bo jej biografia obfitowała w wydarzenia, które wymagały dużego rozmachu.
Villas zrobiła spektakularną karierę za oceanem. W Las Vegas występowała u boku takich nazwisk jak Frank Sinatra, Paul Anka, Charles Aznavour, Eartha Kitt, Dean Martin czy Sammy Davis. Jej sceniczne kreacje przygotowywał natomiast dom mody Dior.

Jednym z najbardziej widowiskowych momentów jej kariery były występy w Casino de Paris. Villas pojawiała się na scenie na białym koniu, który później został zastąpiony Jaguarem. Rodzina artystki chciała, aby także te elementy znalazły się w filmie.
Mimo kolejnych przeszkód produkcja została doprowadzona do końca. Film ma trafić do kin 27 listopada tego roku. Kilka dni później, 5 grudnia, minie 15 lat od śmierci Violetty Villas.
Teraz wiadomo również, że w projekcie znalazło się miejsce dla Michała Szpaka. Wokalista przez cały czas zachowywał szczegóły współpracy dla siebie i dopiero teraz zdecydował się opowiedzieć o jej efektach

Szpak nagrał utwór „Do ciebie, mamo”, wykorzystując archiwalny głos Villas. Dzięki temu na jednej ścieżce spotkały się głosy dwojga artystów, których dzieli pokolenie, ale łączy ogromna wrażliwość muzyczna.
Dla Szpaka nie była to zwykła sesja nagraniowa. Sam przyznał, że możliwość zaśpiewania w duecie z głosem nieżyjącej już legendy była dla niego doświadczeniem wyjątkowym.
View this post on Instagram
„Wręcz nierealne staje się realne! Dla takich chwil warto żyć! Dla mnie Violetta zawsze była w punkt, była artystką idealną, kompletną, inspiracją i legendą. Czuję się zaszczycony, że mogę być częścią tego projektu” — wyznał.
Tym samym jeden z największych przebojów Villas otrzymał nowe życie, a jej charakterystyczny głos ponownie zabrzmi w zestawieniu z wokalem współczesnego polskiego artysty. Na premierę filmu trzeba jeszcze poczekać, ale już wiadomo, że muzyczna część produkcji dostarczy fanom Villas wyjątkowych emocji.